Wielu rodziców chętnie wykorzystuje samochód do usypiania dziecka. Niektórzy są wręcz gotowi brać je przejażdżki tylko w tym celu, co jest dość niewygodne. Ford proponuje więc przeniesienie wszystkich usypiających właściwości samochodu wprost do dziecięcego pokoju – za pomocą kołyski Max Motor Dreams.
– Po wielu latach rozmów z mamami i tatami wiemy, że czasem wszystko, czego pragną, to jedna spokojnie przespana noc. I choć krótka przejażdżka potrafi czasem zdziałać cuda, biedni rodzice i tak muszą czuwać za kierownicą – mówi projektant Alejandro López Bravo ze studia Espada y Santa Cruz, autor zwycięskiego projektu. – Max Motor Dreams może uczynić życie mnóstwa rodzin odrobinę lepszym.
Prezentację kołyski możemy zobaczyć na poniższym filmie:
Kołyska naśladuje dźwięki, ruchy i światła, które odbiera dziecko podczas jazdy samochodem. Odtwarza więc ciche buczenie silnika, kołysanie związane z hamowaniem i skręcaniem, a światła ledowe migają niczym mijane w nocy latarnie. Co więcej, dzięki aplikacji można zapisać i skopiować swój indywidualny styl jazdy, żeby dziecko mogło czuć się dokładnie jak w samochodzie rodziców.
Na razie kołyska jest tylko prototypem, Ford jednak poważnie rozważa seryjną produkcję – w zależności od zainteresowania.
Przy okazji tego tematu warto przypomnieć, że dzieci raczej nie powinny spać w samochodzie przez zbyt długi czas. Badacze z centrum medycznego Milton S. Hershey przy Uniwersytecie Pensylwanii powiązali aż 47 przypadków śmierci małych dzieci na przestrzeni czterech lat w USA związanych z zasypianiem podczas jazdy. Większość z nich udusiła się pasami. Eksperci zaznaczają, że konstrukcja samochodowych fotelików i nosidełek – wbrew pozorom – nie jest przystosowana do spania bez nadzoru dorosłych.
+++
Zobacz też: Red Lipstick Monster: W Polsce da się bardzo dużo, jestem dumna z tego, co mamy [NEXT TIME]