Mieszkanie plus otwiera się na deweloperów, "dajemy coś unikalnego w tym biznesie"

Deweloperzy będą mogli zarobić na udziale w programie Mieszkanie plus, ale nie będą to duże pieniądze. Takiego zdania jest Mirosław Barszcz szef BGK Nieruchomości, spółki państwowego Banku Gospodarstwa Krajowego, która ma do dyspozycji 5 mld zł na program rządowy budowy mieszkań na wynajem Mieszkanie plus.

Barszcz w rozmowie z PAP dodał też, że "umowa z jednym z deweloperów z dużego miasta może zostać podpisana w najbliższych dniach", a na jego biurku leży kilkanaście najlepiej "rokujących" ofert.

Deweloperzy nie mają jednak co liczyć na tak duży zarobek, jak na regularnym rynku, gdzie marże sięgają czasem 30 i więcej proc. „Nie zarobią na naszym projekcie 30 proc., ani nawet 20. Zarobią 10 (proc. - red) lub nawet mniej, za to pewnie i z naszym finansowaniem, umożliwiającym realizowanie naprawdę dużych projektów" - powiedział.

Wszystko dlatego, że udział w programie daje firmie deweloperskiej „coś unikalnego w tym biznesie: absolutny spokój inwestycji, bo finansujemy cały projekt, kupujemy wszystkie mieszkania na pniu, więc nie ma ryzyka, że coś się nie sprzeda".

BGK Nieruchomości ma obecnie do dyspozycji 5 mld zł. Docelowo jednak, tak kwota może wzrosnąć nawet do kilkudziesięciu miliardów złotych.

12-24 zł albo 10-20 zł za metr

Program Mieszkanie Plus jest „następcą” Mieszkania dla Młodych, z którego po raz ostatni Polacy będą mogli skorzystać na początku 2018 r. W odróżnieniu jednak od Mieszkania dla Młodych, zakładającego rządowe dopłaty do wkładu własnego do kredytów na zakup mieszkania (czy wcześniejszej Rodziny na Swoim, polegającej na dopłatach do rat), Mieszkanie Plus ma być programem długoterminowego wynajmu mieszkań wybudowanych m.in. na gruntach Skarbu Państwa czy jednostek terytorialnych.

Program zakłada co prawda wariant dojścia do własności danego mieszkania przez wynajmującego, ale zasadniczo ma polegać na preferencyjnych stawkach za wynajem (12-24 zł za m2 przy opcji dojścia do własności mieszkania, 10-20 zł za m2 rezygnując z tej możliwości + koszty eksploatacji + rachunki). Priorytetowo mają być traktowane rodziny wielodzietne i o niskich dochodach, jednak prawo ubiegania się o najem mają mieć wszyscy obywatele

Na liście miast, w których już podpisano umowy, gdzie powstaną mieszkania na wynajem, są np. Katowice czy Kraków. Są też i nieco mniejsze miejscowości jak np. Suwałki, Dębica, Ciechanów, Łomża, Pelplin.

Budowa pierwszych mieszkań ruszyła w grudniu ub.r. w Białej Podlaskiej i Jarocinie. A pod koniec tego roku przewidywane jest oddanie pierwszych mieszkań.

***

Zobacz też: Prezes Rainbow: Firmy stają się nieefektywne, jeśli wszystko spoczywa na rękach prezesa [NEXT TIME]