Lepiej niż się spodziewano
Główny Urząd Statystyczny podał, że PKB Polski w pierwszym kwartale urósł o 4 procent. To wzrost najszybszy od końcówki 2015 roku. Wtedy ostatni raz mieliśmy w kraju wzrost o ponad 4 procent (dokładnie o 4,6 proc.)
Dane są nieco lepsze od oczekiwań. Wicepremier Morawiecki wczoraj mówił, że spodziewa się wyniku powyżej 3,6 procent. Była to bardzo ostrożna prognoza. Wśród banków, te najbardziej optymistyczne zapowiadały wzrost o 4,2 procent (mBank), albo o 4,1 procent (Bank Ochrony Środowiska). Goldman Sachs spodziewał się wzrostu o 3,9 procent. Średnia z prognoz wszystkich banków także wskazywała na poziom 3,9 procent.
Co mogło pomóc?
Zdaniem wielu ekonomistów odbiciu gospodarki pomogła przede wszystkim lepsza koniunktura w polskim przemyśle i budownictwie, które przez cały 2016 notowało potężne spadki produkcji, a na początku tego roku się ustabilizowało. Pomagają też wciąż rosnące wydatki konsumentów, napędzane przez wzrost płac (także płacy minimalnej) i programy socjalne takie jak np. 500 plus.
Dodatkowo na początku tego roku był bardzo korzystny układ kalendarza. W styczniu były dwa dni robocze więcej niż rok temu, w marcu jeden dzień roboczy więcej. Łącznie w tym roku w pierwszym kwartale były 64 dni robocze, a w ubiegłym 62. Ta różnica dwóch dni to inaczej ujmując wzrost o 3,2 procent. Skoro polska gospodarka pracowała i produkowała o 3,2 procent dłużej, to musiało to sprzyjać lepszemu wynikowi PKB.
Różnica pojawia się głównie przez Wielkanoc, która w 2016 była w marcu, a w 2017 była w kwietniu. Bank BOŚ w swojej analizie wskazuje, że nie chodzi tylko o liczbę „czerwonych” dni w kalendarzu, ale też o coraz popularniejsze branie urlopów w okolicach Wielkanocy, co dodatkowo obniża aktywność gospodarki w tym czasie.
Ożywienie w całym regionie
Dobremu wynikowi polskiej gospodarki pomaga też coraz wyraźniejsze ożywienie w strefie euro. Widać to zresztą w całym regionie, nie tylko w Polsce.
PKB Węgier urósł w pierwszym kwartale o 4,1 procent. Pod koniec 2016 roku gospodarka węgierska rosła zaledwie o 1,6 procent.
W Czechach PKB urosło o 2,9 procent. To też osiągnięcie powyżej oczekiwań - ekonomiści oczekiwali tam wzrostu tylko o 2,3 procent.
Tylko na Słowacji nie było niespodzianki - tam mamy w pierwszym kwartale wzrost o 3,1 procent - zgodnie z wcześniejszymi prognozami na rynku.
Najszybciej rozwijającym się krajem Europy Środkowej pozostaje Rumunia, która zaliczyła właśnie wzrost aż o 5,7 procent - również znacząco powyżej oczekiwań.
Co dalej?
Zdaniem ekonomistów, którzy w pierwszym kwartale idealnie przewidzieli tempo wzrostu gospodarczego (Credit Agricole, ING Bank Śląski, Pekao SA i BGK w ankiecie Parkietu), kolejny kwartał będzie nieco słabszy i czwórki z przodu już nie zobaczymy
Więcej szczegółów o tym co i jak bardzo wpłynęło na szybki wzrost PKB w pierwszym kwartale GUS poda 31 maja.