W Rosji lepiej z gospodarką. Przez ropę i skuteczną politykę gospodarczą Kremla

Marcin Kaczmarczyk
W Moskwie swoją wizytę zakończyła misja Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Jej zdaniem Rosja wychodzi z dwuletniej recesji - przyspiesza PKB, spada inflacja. Ale na bardzo silne ożywienie raczej nie ma szans.
APTOPIX Russia US
Yuri Kadobnov / AP / AP

Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) podniósł prognozę wzrostu PKB dla Rosji. W tym roku, jego zdaniem, rosyjska gospodarka urośnie o 1,4 proc., a nie o 1,1 proc., jak uważał w październiku ubiegłego roku.

Wyższe tempo wzrostu i koniec dwuletniej recesji Rosjanie zawdzięczają wyższym cenom ropy naftowejRosja jest obok Arabii Saudyjskiej jej największym producentem – oraz odpowiedniej polityce rządu w czasie kryzysu.

Czytaj więcej: W Syrii Rosja i Arabia Saudyjska stoją po przeciwnych stronach. Ale ropa ich jednoczy.

MFW zwraca również uwagę na spadającą inflację. Ta jeszcze w tym roku, wg jego prognoz, ma obniżyć się do 4 proc., a więc celu inflacyjnego zakładanego przez bank centralny Rosji. Stanie się tak, ponieważ popyt konsumencki w Rosji ciągle jest słaby, a na wzroście cen ropy naftowej dodatkowo zyskuje rubel. Jego umocnienia hamuje inflację.

Uwaga o ciągle słabym popycie konsumenckim sugeruje, że w Rosji daleko jeszcze do silnego ożywienia. I faktycznie – eksperci Funduszu mówią, że w średnim terminie Rosjanie nie mogą liczyć na wiele więcej niż prognozowane teraz 1,4 proc. wzrostu gospodarczego. Dynamika PKB będzie stłumiona – jak to określono. W praktyce oznacza to, że w rosyjska gospodarka powiększy się w przyszłym roku raczej nie więcej niż o 1,5 proc.

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”

Marcin Kaczmarczyk
Więcej o: