Jak podał Główny Urząd Statystyczny w 2016 roku przeprowadziło się do nas na stałe 13,5 tys. osób. Równocześnie zmalała - i to znacznie - liczba tych, którzy wymeldowali się na stałe. Jeszcze w 2013 r. trwały wyjazd za granicę zgłosiło ponad 32 tys. osób. W kolejnym roku było ich 28,1 tys., a w 2016 r. już tylko 12 tys.
Oznacza to, że w ostatecznym bilansie jesteśmy 1,5 tys. obywateli na plusie. Choć liczba na pierwszy rzut oka może nie wydawać się imponująca, to warto dodać, że jeszcze w 2014 r. byliśmy na minusie o blisko 16 tys. osób.
Dane GUS
Co więcej, wśród imigrantów Polacy stanowią aż 74 proc. ogółu. Tylko z Wielkiej Brytanii wróciło do kraju 3,3 tys. osób. Z Niemiec 1,9 tys. Wśród pozostałych krajów wyróżnia się Ukraina, z której imigrowało 1,4 tys. osób.
Choć coraz chętniej wracamy do kraju, to w stosunku do poprzednich lat wzrosła liczba osób, które decydują się na kilkumiesięczne wyjazdy w celach zarobkowych.
Według ostatniego szacunku GUS, w końcu 2015 r. poza granicami Polski przebywało czasowo blisko 2,4 mln mieszkańców naszego kraju, czyli o około 77 tys. więcej niż w roku poprzednim.
Najważniejszymi kierunkami polskiej emigracji czasowej w dalszym ciągu pozostają Wielka Brytania i Niemcy, a także Holandia, Irlandia, Włochy oraz Norwegia.
Skala powrotów może nasilać się w najbliższym czasie ze względu na brexit. Na początku roku resort rozwoju szacował nawet, że w wyniku wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii do kraju może wrócić nawet 200 tys. osób.