Prawo o ruchu drogowym stanowi, że jeśli pojazd jest zaparkowany niezgodnie z przepisami, zostanie usunięty, co należy do zadań powiatu. Całość kosztów usunięcia samochodu ma jednak pokryć jego właściciel.
Wątpliwości wobec takich zapisów mają prawnicy Rzecznika Praw Obywatelskich. Uznali oni, że umożliwienie odbioru pojazdu tylko po uprzednim uiszczeniu opłaty za jego usunięcie z drogi, jest niezgodne z konstytucją, narusza konstytucyjne prawo własności.
Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bondar zdecydował się na tej postawie skierować omawiane przepisy do Trybunału Konstytucyjnego.
Przepisy dotyczące odholowywania pojazdów były już kwestionowane przez Adama Bodnara. W maju zainteresował się on uchwałą wrocławskiej Rady Miejskiej, która ustaliła opłaty w wysokości 476 zł za usunięcie i 39 zł na każdą dobę przechowywania pojazdu.
Bodnar wskazywał, że wrocławscy urzędnicy nie przeanalizowali, czy opłaty te odpowiadają rzeczywistym kosztom odholowania i przechowywania pojazdu. Jego zdaniem stawki wyznaczone przez urzędników w listopadzie były zbyt wysokie.
- Rada powiatu musi uprzednio dysponować informacją na temat tego, jakie są koszty usuwania i przechowywania na obszarze powiatu. W uzasadnieniu projektu zaskarżonej uchwały brak jest zaś jakichkolwiek informacji na temat wysokości kosztów – pisał w skardze rzecznik praw obywatelskich.
***