Dla Clooneya to ważny czas, także dlatego, że na początku czerwca jego żona Amal urodziła bliźnięta.
Casamigos, czyli „Dom przyjaciół”, założyli w 2013 roku Clooney oraz jego przyjaciele Rande Gerber i Mike Meldman. Jak wspominają, pomysł narodził się w czasie nocy wypełnionej tequilą, początkowo konsumentami mieli być jedynie członkowie rodzin i przyjaciele. Rande Gerber wyjaśnia, że Casamigos zaczęła się od przyjaźni i pomysłu stworzenia najlepszej, domowej tequili.
Wkrótce jednak zdobyli licencję na produkcję alkoholu i wprowadzili markę na rynek.
Gerber, prywatnie mąż modelki Cindy Crawford, związany jest z branżą klubów nocnych, a Meldmanto to gigant rynku nieruchomości. Trzej założyciele Casamigos pozostaną w spółce po jej przejęciu.
- Ciągle będziemy częścią Casamigos. Zaczynając od kolejki dziś wieczór. Może dwóch – zażartował George Clooney.
Diageo poinformowało, że za Casamigos zapłaci 700 mln dolarów od razu i kolejne 300 milionów dolarów w zależności od wyników rynkowych w ciągu 10 lat. Brytyjska spółka zamierza sprzedawać więcej tequili Casamigos za granicą. Dodaje, że przejęcie „najszybciej rosnącej marki tequili klasy super-premium pozwoli jej wzmocnić swoją pozycję na szybko rosnącym rynku tego rodzaju alkoholu.
W 2016 roku sprzedano 120 tys. skrzynek tequili Casamigos, prognoza na bieżący rok zakłada sprzedaż na poziomie 170 tys. butelek. W ciągu ostatnich dwóch lat spółka zanotowała skumulowany roczny wskaźnik wzrostu w wysokości 54 proc.
Diageo zakłada, że Casamigos przyniesie zyski dopiero w czwartym roku od zamknięcia transakcji.