Polacy rzucili się na akcje Play'a. Potężne redukcje zapisów

Marcin Kaczmarczyk
Około 16 tys. drobnych inwestorów giełdowych chciało kupić akcje Play Communications, właściciela operatora sieci telekomunikacyjnej Play. Dostaną mniej więcej tylko jedną trzecią tych papierów, które zamierzali kupić.
Salon Play
RH

Play wchodzi na warszawską giełdę. Zainteresowanie akcjami Play Communications było bardzo duże. - Popyt ze strony inwestorów indywidualnych i uprawnionych pracowników wyniósł około 18 mln akcji. Inwestorom indywidualnym przydzielono łącznie 5 980 249 akcji oferowanych, co oznacza że popyt w transzy inwestorów indywidualnych ok. trzykrotnie przewyższył liczbę przydzielonych akcji – czytamy w opublikowanym w czwartek komunikacie spółki.

Zapisy na akcje dla inwestorów indywidualnych prowadzone były w dwóch okresach. W pierwszym (4-7 lipca) średnia stopa redukcji sięgnęła 63,2 proc. W drugim (8-12 lipca) akcji przydzielono jeszcze mniej – tutaj redukcja zapisów wyniosła aż 81,6 proc.

Akcje Play Communications pojawią się na rachunkach indywidualnych inwestorów 21 lipca, niecały tydzień później odbędzie się debiut spółki na giełdzie w Warszawie.

W sumie telekom pozyskał z giełdy około 4,4 mld zł. Wartość spółki wg ceny emisyjnej (36 zł) przekracza 9 mld zł.

Czytaj więcej: W tym roku na giełdę weszła również duża sieć handlowa Dino. Inwestorzy zarobili już w pierwszym dniu notowań. 

Dwie przyczyny dużej redukcji

Wydaje się, że dwa główne powody stoją za dużymi redukcjami zapisów na akcje w ofercie publicznej Play Communications dla inwestorów indywidualnych.

Po pierwsze, drobnym inwestorom zaoferowano mało akcji – niecałe 5 proc. tych, które sprzedano w ramach całej oferty publicznej. Resztę kupili inwestorzy instytucjonalni – banki, fundusze inwestycyjne itd.

Po drugie, giełda stała się znowu modna. Zarówno ze względu na trwającą na niej od ponad pół roku hossę, jak i fakt, że Rada Polityki Pieniężnej utrzymuje nad Wisłą niskie stopy procentowe. Pieniędzy na depozytach bankowych po prostu nie opłaca się trzymać – Polacy szukają więc innych miejsc lokowania oszczędności. Giełda, obok nieruchomości (sprzedaż mieszkań bije rekordy), jest jednym z nich. Akcje dużej, rozpoznawanej spółki telekomunikacyjnej wydają się być dla wielu interesującą alternatywą.

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”

Marcin Kaczmarczyk
Więcej o: