Play wchodzi na warszawską giełdę. Zainteresowanie akcjami Play Communications było bardzo duże. - Popyt ze strony inwestorów indywidualnych i uprawnionych pracowników wyniósł około 18 mln akcji. Inwestorom indywidualnym przydzielono łącznie 5 980 249 akcji oferowanych, co oznacza że popyt w transzy inwestorów indywidualnych ok. trzykrotnie przewyższył liczbę przydzielonych akcji – czytamy w opublikowanym w czwartek komunikacie spółki.
Zapisy na akcje dla inwestorów indywidualnych prowadzone były w dwóch okresach. W pierwszym (4-7 lipca) średnia stopa redukcji sięgnęła 63,2 proc. W drugim (8-12 lipca) akcji przydzielono jeszcze mniej – tutaj redukcja zapisów wyniosła aż 81,6 proc.
Akcje Play Communications pojawią się na rachunkach indywidualnych inwestorów 21 lipca, niecały tydzień później odbędzie się debiut spółki na giełdzie w Warszawie.
W sumie telekom pozyskał z giełdy około 4,4 mld zł. Wartość spółki wg ceny emisyjnej (36 zł) przekracza 9 mld zł.
Czytaj więcej: W tym roku na giełdę weszła również duża sieć handlowa Dino. Inwestorzy zarobili już w pierwszym dniu notowań.
Dwie przyczyny dużej redukcji
Wydaje się, że dwa główne powody stoją za dużymi redukcjami zapisów na akcje w ofercie publicznej Play Communications dla inwestorów indywidualnych.
Po pierwsze, drobnym inwestorom zaoferowano mało akcji – niecałe 5 proc. tych, które sprzedano w ramach całej oferty publicznej. Resztę kupili inwestorzy instytucjonalni – banki, fundusze inwestycyjne itd.
Po drugie, giełda stała się znowu modna. Zarówno ze względu na trwającą na niej od ponad pół roku hossę, jak i fakt, że Rada Polityki Pieniężnej utrzymuje nad Wisłą niskie stopy procentowe. Pieniędzy na depozytach bankowych po prostu nie opłaca się trzymać – Polacy szukają więc innych miejsc lokowania oszczędności. Giełda, obok nieruchomości (sprzedaż mieszkań bije rekordy), jest jednym z nich. Akcje dużej, rozpoznawanej spółki telekomunikacyjnej wydają się być dla wielu interesującą alternatywą.
Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”.