Tusk jak Al Capone. Pójdzie siedzieć za podatki? [KOMENTARZ]

Piotr Skwirowski
- Jestem za powołaniem komisji śledczej ds. wyłudzeń VAT - ogłosił w Telewizji Trwam wicepremier Mateusz Morawiecki. Były premier Donald Tusk znów ma się czego obawiać?

O powołaniu komisji Morawiecki rozmawiał już podobno z szefem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Jeśli tak, to powołanie komisji jest niemal pewne. Wielu komentatorów politycznych uważa, że Kaczyńskim kieruje chęć zemsty za śmierć brata w katastrofie smoleńskiej. Za wszelką cenę chciałby wsadzić Tuska za kratki. Stąd kolejne wezwania szefa Rady Europejskiej na przesłuchania w polskiej prokuraturze. Przeciwnicy polityczni chcieliby udowodnić jego odpowiedzialność za organizację lotu prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Smoleńska. To może być trudne, bo choć Tusk stał wtedy na czele rządu, to duży wpływ, zapewne decydujący, miała w tej sprawie kancelaria prezydenta. Stąd kolejne przesłuchanie, tym razem w sprawie nieprawidłowości przy przeprowadzaniu sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej. Zapewne były szef PO nie uniknie też przesłuchania przed komisją śledczą ds. Amber Gold.  Także w tych dwóch ostatnich sprawach odpowiedzialność Tuska może być trudno udowodnić.

Szansą mogą być podatki. Nie tacy trafiali z ich powodu za kratki. Sztandarowy przykład to oczywiście słynny amerykański gangster Al Capone. Władze nie mogły mu udowodnić odpowiedzialności za przeróżne przestępstwa pospolite, wzięły się więc na sposób, ustaliły źródła nielegalnych dochodów gangstera, następnie udowodniły mu w sądzie niepłacenie podatków od tych dochodów. Al Capone został skazany na 11 lat więzienia. Jego przestępcze imperium podupadło. Gangster nie odbudował już swojej pozycji.

Komisja śledcza, której zwolennikiem jest wicepremier Morawiecki, miałaby ustalić kto odpowiada za plagę wyłudzeń VAT.  Pustoszą one budżet państwa. Morawiecki twierdzi, że w ten sposób kasa państwa straciła 200-250 mld zł. Wszystko to za czasów rządów koalicji PO-PSL.

– To jest coś, co woła o pomstę do nieba – mówił w poniedziałek wieczorem w Telewizji Trwam wicepremier Mateusz Morawiecki. Przekonywał, że Polakom należą się wyjaśnienia. Krytykował działania poprzednich władz skarbowych. Mówił o ich indolencji i „różnego rodzaju rozporządzeniach”. - Można się zastanawiać, czy to jest tylko lenistwo i głupota, czy to jest coś więcej – stwierdził Morawiecki. Na środę Ministerstwo Finansów zapowiedziało konferencję prasową, na której będzie opowiadać o wyłudzeniach w latach 2007-17.

Tymczasem PO już pyta, czy działania komisji śledczej miałyby też objąć 2016 r. - Jeśli chodzi o ściągalność VAT, to pierwszy rok rządów PiS jest taki sam albo gorszy niż 2015 - przekonywał we wtorek w telewizji Polsat News rzecznik Platformy Jan Grabiec.

Politycy PO zwracają też uwagę, że to za ich czasów przygotowano większość rozwiązań, które teraz rząd PiS wykorzystuje w walce o poprawę ściągalności podatków i ograniczenie wyłudzeń VAT. Wskazują choćby przepisy o Jednolitym Pliku Kontrolnym, które nakładają na firmy obowiązek szczegółowego informowania fiskusa o swoich rozliczeniach w ramach VAT. Także za czasów PO-PSL zaczęto stosować przepisy o odwróconym VAT, czyli takiej zmianie sposobu rozliczania tego podatku, która utrudnia wyłudzanie tego podatku z urzędów skarbowych. Odwrócony VAT wyrwał z rąk oszustów polską branżę stalową. Teraz obejmuje też m.in. branżę elektroniczną i budownictwo.

Skala wyłudzeń VAT szybko rosła w poprzednich latach. Według różnych szacunków, luka w VAT, czyli różnica między tym co do budżetu w ramach tego podatku powinno wpłynąć, a tym co faktycznie doń wpływa, wahała się w ostatnich latach w okolicach 50 mld zł rocznie. Przy dochodach budżetu z tego tytułu sięgających 120-130 mld zł.

Oczywiście nie wszystkie pieniądze uciekające budżetowi z VAT to wyłudzenia. Część to efekt zwykłych pomyłek podatników, a także kwoty, których nie zapłacili oni na przykład z powodów kłopotów finansowych swoich firm. Skala wyłudzeń VAT jednak rzeczywiście szybko rosła. W dużej części dlatego, że zajęły się nimi zorganizowane grupy przestępcze, często międzynarodowe. To dlatego, że wyłudzanie podatku daje podobne zyski jak handel narkotykami czy pospolite przestępstwa, natomiast ryzyko wpadki i ewentualne kary są tu znacznie niższe. Wyłudzenia to problem większości krajów, które stosują VAT. Ma z nimi problem cała UE, a Polska, choć jest jednym z krajów najmocniej nim dotkniętych, to nie jest liderem w tym rankingu.

Mimo to PiS chce udowodnić odpowiedzialność swoich poprzedników za wyłudzenia VAT. A skoro tak to z całą pewnością swój wzrok skieruje też na Donalda Tuska, który stał na czele dwóch rządów w latach 2007-14.

***

Andrzej K. Koźmiński: Pracodawcy to nie są małe dzieci. To ludzie, którzy powinni dawać sobie radę [NEXT TIME]

Więcej o: