Jak donoszą eksperci z rynku hurtowego w Broniszach, obecne ceny jabłek wahają się w przedziale od 30 do 45 zł za skrzynkę o wadze 15 kg. Ceny za kilogram to mniej więcej 2 - 3 złote. To nawet o połowę drożej, niż jeszcze rok temu. Wszystkiemu winne są wyjątkowo słabe zbiory owoców. Spadek w stosunku do 2016 roku może sięgnąć nawet 35 proc.
Pierwsze prognozy zakładają zbiory w wysokości 2,3 do 2,6 miliona ton tych owoców. To nawet milion ton mniej, niż przed rokiem. Sady jabłoniowe oraz gruszowe w okolicach Grójca i Warki odnotowały rzekomo “bardzo duże straty”. Na nieurodzaj jabłek narzekają również mieszkańcy innych krajów Europy Zachodniej.
Czytaj też: Tylko 5 proc. VAT na całą żywność. Taki pomysł ma PO. "W trosce o najuboższych"
Dobrych wiadomości nie mamy również dla miłośników gruszek i śliwek. W tym roku ich zbiory mogą być niższe nawet o 40 proc. Tymczasem Polska jest największym w Europie producentem jabłek i jednocześnie trzecim na całym świecie. Pod tym względem wyprzedzają nas tylko Chiny oraz Stany Zjednoczone.
Z raportu rynku hurtowego w Broniszach wynika, że w tym roku niskie są za to ceny warzyw (między innymi pomidorów, ziemniaków, papryki), a także grzybów.