Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji ustawy o VAT, która do polskiego prawa ma wprowadzić split payment, czyli podzieloną płatność tego podatku. - Mechanizm podzielonej płatności uważany jest za jedno z rozwiązań do przeciwdziałania nadużyciom i oszustwom podatkowym. Umożliwia bowiem organom podatkowym monitorowanie i blokowanie środków na rachunkach VAT, eliminując ryzyko znikania podatników wraz z zapłaconym im przez kontrahentów, a nieodprowadzonym podatkiem VAT - czytamy w uzasadnieniu do projektu.
- Mechanizm ten z założenia utrudnia, lub wręcz uniemożliwia, powstawanie nadużyć już na etapie samej transakcji. Jednocześnie zapewni lepszą transparentność rozliczeń VAT-owskich i utrudni wyprowadzanie pieniędzy za granicę - dodają jego autorzy z Ministerstwa Finansów.
Mechanizm podzielonej płatności wygląda w ten sposób, że przy każdej transakcji cena netto za towar lub usługę jest wpłacana na rachunek bankowy dostawcy, natomiast kwota podatku odpowiadająca tej cenie, trafia na odrębne konto bankowe, którym ma zawiadywać fiskus. W związku z tym przewidziane jest utworzenie nowego rodzaju rachunków bankowych, specjalnie przypisanych do VAT.
Pieniądze zgromadzone na takim rachunku VAT będą cały czas należały do podatnika. Fiskus nie będzie mógł samodzielnie dokonywać operacji finansowych na tych rachunkach. Jednakże podatnicy będą mieli bardzo ograniczone możliwości użycia zgromadzonych tam pieniędzy. - Z rachunku VAT podatnik od towarów i usług będzie mógł wyłącznie dokonywać przelewu na inny rachunek VAT oraz będzie mógł opłacać swoje zobowiązanie podatkowe z tytułu VAT do urzędu skarbowego - czytamy w uzasadnieniu projektu.
U wielu podatników taka sytuacja będzie prowadziła do odkładania się pieniędzy na rachunku VAT. Dlatego taki podatnik będzie mógł wystąpić z wnioskiem o dokonanie przelewu jego pieniędzy zgromadzonych na rachunku VAT na jego firmowy rachunek bankowy. - Uwolnienie środków finansowych w ten sposób byłoby dokonywane wyłącznie na wniosek podatnika, który podlegałby weryfikacji przez właściwe organy podatkowe. W ten sposób uwalniane byłyby wyłącznie „bezpieczne” z punktu widzenia fiskusa środki finansowe - zapewniają autorzy projektu.
Stosowanie mechanizmu podzielonej płatności ma być dobrowolne. Ministerstwo Finansów chce jednak zachęcać firmy, by z niego korzystały. Dzięki temu krócej, bo 25, a nie 60 dni, będą czekały na zwrot VAT, nie będą im też groziły sankcje i solidarna odpowiedzialność za ewentualne uszczuplenia podatku.
Mechanizm podzielonej płatności nie dotknie zwykłych konsumentów. Będzie dotyczył transakcji pomiędzy firmami, podatnikami VAT.
Docelowo podzielona płatność VAT ma dawać budżetowi co roku dodatkowe 9 mld zł. To jednak dopiero od 2023 r. Pierwsze pieniądze, ponad 3,3 mld zł, split payment ma przynieść budżetowi w 2019 r. W kolejnych trzech latach będzie to już 7-8 mld zł rocznie.
Autorzy projektu nie ukrywają, że podzielona płatność VAT oznaczać będzie niedogodności dla podatników. I dodatkowe koszty.
- Należy wyróżnić trzy główne kategorie kosztów dla przedsiębiorstw wynikające z wprowadzenia regulacji: jednorazowe nakłady na dostosowanie informatycznych źródeł danych i systemów księgowych, zwiększone nakłady na bieżącą obsługę księgowości oraz obniżenie płynności firm poprzez utrzymywanie części środków na rachunku VAT - czytamy w uzasadnieniu do projektu.
Ministerstwo Finansów zapewnia, że mechanizm podzielonej płatności VAT stosują też inne kraje. We Włoszech system ten stosowany jest dla towarów i usług dostarczanych włoskim organom publicznym, np. organom państwowym i samorządowym, izbom handlowym, uczelniom wyższym i szpitalom). Te dzielą płatność za fakturę - przekazują kwotę netto dostawcy, a VAT na zablokowane konto bankowe, które należy do skarbu państwa. Na stosowanie takiego systemu Włosi dostali od UE. Stosują go od początku 2015 r.
W Czechach mechanizm split payment stosowany jest dobrowolnie przez podatników VAT, nie wymaga zatem uzyskania zgody ze strony Unii Europejskiej. Przyjęty model zakłada, że jest to alternatywa do odpowiedzialności solidarnej, która jest jednak wyłączona, jeśli nabywca skorzysta z mechanizmu podzielonej płatności. Korzystając ze split payment wraz z dokonaniem płatności, nabywca przekazuje organowi podatkowemu informacje identyfikujące transakcję, czyli dane własne oraz dane sprzedawcy, wartość należnego podatku VAT, datę sprzedaży lub datę otrzymania zapłaty przez sprzedawcę. Nabywca dokonuje zapłaty podatku VAT bezpośrednio na rachunek bankowy organu podatkowego, właściwego dla siedziby sprzedawcy.
Teraz projekt nowelizacji ustawy o VAT z przepisami o podzielonej płatności tego podatku trafi do Sejmu.
Ma wejść w życie z początkiem kwietnia 2018 r.