Tych klientów nie obsługujemy. Chińskie banki mają wstrzymać usługi dla Korei Północnej

Chiński bank centralny wydał instrukcję pozostałym bankom, aby wstrzymały świadczenie usług finansowych klientom z Korei Północnej oraz zamknęły ich kredyty - informuje agencja Reuters, powołując się na cztery źródła, których jednak nie ujawnia.
Dyktator Korei Północnej Kim Dzong Un (fot. Korean Central News Agency/Korea News Service via AP)
Dyktator Korei Północnej Kim Dzong Un (fot. Korean Central News Agency/Korea News Service via AP)

Instrukcja wydana przez chiński bank centralny, jak podał Reuters, ma swoje źródło w sankcjach, jakie Rada Bezpieczeństwa ONZ narzuciła na Koreę Północną. Jeżeli chińskie banki się do niej nie zastosują, to mogą spodziewać się strat finansowych i nadszarpnięcia reputacji. Pod szczególnym nadzorem mają być te instytucje finansowe, które udzielają największych kredytów klientom z Korei Północnej.

Banki mają również obowiązek poinformować wszystkich klientów komunistycznego kraju, że "wypełniają międzynarodowe zobowiązania wprowadzając sankcje ONZ przeciwko Korei Północnej. W związku z tym odmawiają obsługi indywidualnych pożyczek".

Z dokumentu podobno jednak nie wynika, czy posiadacze rachunków, których dotkną sankcje, nadal mogą wpłacać i wypłacać pieniądze.

Decyzja z opóźnieniem

Prawdopodobnie chińskie banki zostały poproszone o interwencję już w poniedziałek, jednak bank centralny odpowiedział na nią z opóźnieniem.

Nałożone sankcje są wynikiem próby nuklearnej, szóstej z kolei i jak do tej pory największej, którą niedawno przeprowadziła Korea Północna. Po tym wydarzeniu Rada Bezpieczeństwa ONZ jednomyślnie rozszerzyła sankcje wobec Pjongjangu.

Donald Trump też uderza

W koreański reżim uderzył też prezydent USA Donald Trump, który podpisał dekret rozszerzający możliwość użycia sankcji wobec kolejnych instytucji czy osób bezpośrednio lub pośrednio wspierających Koreę Północną. Chodzi np. o banki lub firmy, które finansują lub ułatwiają finansowanie handlu. 

Trump chce w ten sposób odciąć komunistyczną dyktaturę od pieniędzy i zniechęcać do rozwijania jej programu nuklearnego oraz prowokacji związanych z testami nowej broni.

Andrzej K. Koźmiński: Pracodawcy to nie są małe dzieci. To ludzie, którzy powinni dawać sobie radę [NEXT TIME]

Więcej o: