Aż 39 mld zł luki w VAT w Polsce. A to i tak duży spadek

Piotr Skwirowski
Kurczy się luka podatkowa w VAT. - W tym roku może zmniejszyć się do 2 proc. PKB z 2,9 proc. w 2016 r. - ocenia firma doradcza PwC. Fiskusowi z różnych powodów ucieknie 39 mld zł. W zeszłym roku było to 52 mld.

Luka w VAT to różnica pomiędzy tym, co do budżetu państwa powinno spłynąć z tego podatku, a tym, co faktycznie zeń do budżetu trafia. Składają się na nią nie tylko oszustwa podatkowe, ale też funkcjonowanie szarej strefy, niewydajności poboru podatków, błędy podatników przy wyliczaniu swoich zobowiązań wobec fiskusa czy upadłość firm.

Według prognozy ekspertów firmy doradczej PwC opartej na danych za I półrocze, luka wyniesie w tym roku około 39 mld zł. To o 13 mld zł mniej niż w poprzednim roku.

Cała Europa walczy z luką

Luka to nie jest tylko polski problem. - Wiele europejskich państw zmaga się z problemem luki w VAT - mówi Tomasz Barańczyk, partner zarządzający działem prawno-podatkowym PwC. - Zjawisko to oprócz oczywistych konsekwencji w postaci uszczuplania wpływów do budżetu, negatywnie oddziałuje również na uczciwych przedsiębiorców i ich konkurencyjność, a także psuje wizerunek całego kraju - dodaje.

PwC szacuje, że luka w VAT w Polsce w 2016 r. wyniosła 2,9 proc. PKB, czyli 52 mld zł. Prognoza na ten rok, powstała w oparciu o dane z wpływu podatku VAT w pierwszych sześciu miesiącach 2017 r. Przewiduje, że dochody z tego podatku wzrosną o około 19 proc. w ujęciu rocznym i wyniosą nieco ponad 150 mld zł.- Oznacza to spadek luki w VAT do poziomu 2 proc. PKB - ocenia PwC.

luka VATluka VAT PwC

Eksperci firmy zwracają uwagę, że od stycznia do sierpnia 2017 r. comiesięczne wpływy z VAT były znacząco wyższe niż w analogicznych okresach lat ubiegłych. - Największe różnice odnotowano w pierwszych miesiącach roku na skutek „przesunięcia” części dochodów z 2016 na 2017 rok poprzez przyspieszenie zwrotów podatku w grudniu 2016 r. - zauważa PwC. I dodaje, że gdyby nie to, spadek luki w VAT byłby nieco niższy.

Zdaniem ekspertów PwC za wzrost dochodów VAT w tym roku w podobnym stopniu odpowiada wzrost dochodów brutto, jak i spadek zwrotów. - Nawet gdyby wartość zwrotów w roku 2017 była taka sama jak w roku 2016, to i tak do lipca wartość dochodów z VAT byłaby o 13 proc. wyższa niż rok wcześniej - oceniają.

PwC uważa, że gdyby w tym roku udało się zredukować lukę do poziomu z 2007 r., to budżet zyskałby dodatkowe 27,3 mld zł. Tyle pieniędzy hipotetycznie jest jeszcze do odzyskania. 

- Na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy podjęto działania regulacyjne, które pozwoliły skutecznie zmniejszyć skalę wyłudzeń VAT. Dobrym przykładem jest tutaj tzw. pakiet paliwowy. Pozytywne skutki tego konkretnego działania legislacyjnego wyraźnie widać na poziomie analizy samych danych statystycznych. Wskazują też na nie publiczne informacje o wzroście obrotów odnotowanym przez polskie rafinerie  – ocenia Tomasz Kassel, partner w PwC.

Jak dalej walczyć z luką?

Eksperci PwC uważają, że możliwe są dalsze działania, które ograniczą lukę w VAT i mogą się przyczynić do jej trwałego spadku.

- Na poziomie analitycznym skuteczne w bieżącym wykrywaniu asortymentu narażonego na wyłudzenia może okazać się efektywne wykorzystanie danych statystycznych dotyczących wewnątrzwspólnotowego handlu towarowego - wskazuje Tomasz Pabiański, dyrektor dziale prawno-podatkowym w PwC.

Chodzi o to, że oszuści, którzy wyłudzają VAT, wykorzystują do tego przeróżne towary. W przeszłości były to m.in. pręty stalowe, dyski i pamięci komputerowe, telefony komórkowe, olej rzepakowy, nawozy czy jajka z niespodzianką. Zablokowanie możliwości wyłudzeń w przypadku danego towaru nie eliminuje ich, bo oszuści natychmiast szukają kolejnej luki. Przerzucają się na inne towary.

- Systemowo, dobrym narzędziem istotnie ograniczającym możliwość nadużyć jest mechanizm podzielonej płatności, który ma być wdrożony w przyszłym roku - uważa Tomasz Pabiański. Podzielona płatność VAT polega na tym, że przy każdej transakcji cena netto za towar lub usługę jest wpłacana na rachunek bankowy dostawcy, natomiast kwota podatku odpowiadająca tej cenie trafia na odrębne konto podatkowe, którym ma zawiadywać fiskus. Ministerstwo Finansów tłumaczy, że dzięki temu, iż dostawca nie otrzymuje całej kwoty brutto od nabywcy na swój rachunek bankowy, nie może tym samym przy przeprowadzaniu transakcji gospodarczych mających na celu wyłudzanie podatku od towarów i usług, szybko „zniknąć”, zatrzymując dla własnych korzyści VAT należny fiskusowi

Stosowanie mechanizmu podzielonej płatności ma być dobrowolne. Ministerstwo Finansów chce jednak zachęcać firmy, by z niego korzystały. Dzięki temu krócej, bo 25, a nie 60 dni, będą czekały na zwrot VAT. Nie będą im też groziły sankcje i solidarna odpowiedzialność za ewentualne uszczuplenia podatku.

- Kwestią otwartą pozostaje, czy system obecnie proponowanych zachęt dla podatników przyczyni się do jego stosowania na szerszą skalę - zastanawia się ekspert PwC.

Docenia też „miękkie” działania Ministerstwa Finansów. To różnego rodzaju apele do podatników o uczciwe rozliczanie się z fiskusem czy wskazywanie mechanizmów, które mogą być uznane za oszustwo.

Reforma sądów uderzy we wszystkich. "Doktryna polityczna nigdy nie zrobiła dobrej gospodarki"