Słodko-gorzkie dane z polskiego przemysłu. Sektor wciąż się rozwija, ale ceny mocno w górę

Indeks obrazujący koniunkturę w polskim przemyśle lekko spadł w październiku, ale nadal pokazuje, że sektor ten jest w dobrej kondycji. Eksperci zwracają jednak uwagę na presję na wzrost cen.

Indeks PMI za październik wyniósł 53,4 pkt wobec 53,7 pkt we wrześniu - zanotował minimalny spadek, był też nieco niższy od oczekiwań analityków. W dalszym ciągu jest to jednak solidny wynik - odczyt powyżej 50 punktów pokazuje rozwój sektora.

- Wygląda na to, że sektor wytwórczy jest na dobrej drodze do najlepszego rocznego wyniku od 2010 roku. IHS Markit przewiduje, że wzrost produkcji przemysłowej osiągnie poziom 6% i będzie najszybszy od 2011 roku - komentuje Trevor Balchin, dyrektor ekonomista IHS Markit i autor raportu.

Największy pozytywny wpływ na październikowy odczyt miał wzrost nowych zamówień, który jest na najwyższym poziomie od dwóch i pół roku, co wsparło także wzrost produkcji. Według badań firmy IHS Markit, polscy producenci znów zwiększali zatrudnienie, w dodatku najszybciej od maja - po tym, jak we wrześniu, pierwszy raz od czterech lat, liczba miejsc pracy w tym sektorze stanęła w miejscu.

Sektor narzekać może za to na koszty - koszty produkcji wzrosły najszybciej od siedmiu miesięcy (głównie chodzi o stal), a ceny wyrobów gotowych wzrosły w drugim najszybszym tempie od sześciu i pół roku.

- Dane wpisują się w nasz scenariusz inflacyjny: po przejściowym spadku, wywołanym czynnikami bazowymi, na przełomie roku inflacja przyspieszy. Obecny poziom kosztów produkcji z ankiet PMI sugeruje, że flirt z niską inflacją się szybko skończy, a na koniec pierwszego kwartału 2018 może ona powrócić szybko powyżej poziomu 2% - komentują dzisiejsze dane ekonomiści PKO BP.

Czytaj też: GUS podał dane o inflacji. W październiku wyraźny wzrost cen miesiąc do miesiąca. Eksperci: presja inflacyjna rośnie

Wskaźnik PMI wylicza firma IHS Markit. Robi to w oparciu o dane zebrane od ponad 200 firm z sektora przemysłowego w Polsce, wybieranych na podstawie udziału branży w PKB i poziomu zatrudnienia. Indeks składa się z pięciu subindeksów: nowych zamówień produkcji, zatrudnienia, czasu dostaw i zapasów. Odczyt powyżej 50 punktów oznacza poprawę w sektorze, a poniżej pogorszenie. PMI pokazuje kondycję polskiego sektora przemysłowego i jego trend pokrywa się z danymi GUS o dynamice produkcji przemysłowej.

+++

Emilian Kamiński: Żeby nie być frustratem, zacząłem sam organizować sobie życie [NEXT TIME]

Więcej o: