Reuters: Uber 1,46 mld dol pod kreską. Kolejny kwartał na minusie, choć klientów więcej

Robert Kędzierski
Uber zwiększa przychody, ale zamiast zyskiwać traci. I to coraz więcej.

Agencja Reutera dotarła do nieoficjalnych danych finansowych Ubera. Amerykańska spółka nie jest notowana na giełdzie, dlatego nie musi publikować swoich wyników. Znalazły się jednak w w dokumentach Softbanku, wielkiego japońskiego koncernu wielobranżowego, który wraz z grupą Dragoneer Investment Group kupił, za nieco ponad 1 mld dol. 13 proc. akcji globalnej firmy taksówkowej.

Wyniki Ubera nie są najlepsze. Pomimo zwiększenia w III kw. b.r. przychodów z 1,6 mld dol. do 2 mld dol. (o 14 proc.) spółka wykazała stratę. Wyniosła ona aż 1,46 mld dol., czyli znacznie więcej niż w poprzednim kwartale, w którym strata wyniosła 1,06 mld. 

Najprawdopodobniej w związku ze zwiększeniem straty oferta Softbanku skierowana do obecnych akcjonariuszy spółki zmieniła się. W wezwaniu pojawia się kwota 32 dol., czyli o 32 proc. mniejsza niż w ostatniej wycenie - wyjaśnia Puls Biznesu. 

Czarne chmury nad Uberem

Jedna z najbardziej innowacyjnych i przebojowych firm nowych technologii od miesięcy boryka się z różnego rodzaju kryzysami. Doprowadziły one ostatecznie do osłabienia pozycji Travisa Kalanicka, założyciela spółki. W październiku rada dyrektorów Ubera nie tylko zgodziła się na sprzedaż akcji Softbankowi. Doprowadziła również do zrównania praw przysługujących ze wszystkich akcji Ubera. Do tej pory część akcji, ta którą posiadali jej pierwsi inwestorzy i założyciele – w tym Travis Kalanick – była uprzywilejowana. Dawały więcej głosów na zebraniach akcjonariuszy i w radzie dyrektorów – pozwalały więc kontrolować spółkę.

Czytaj też: Wszystkie grzechy i problemy Ubera. Lista jest długa. 

Kilka dni temu informowaliśmy też o ataku cyberprzestępców, który władze Ubera ukrywały przed odpowiednimi władzami. W październiku zeszłego roku doszło  kradzieży danych 57 mln klientów i kierowców i klientów. Uber zapłacił okup, by przestępcy nie sprzedawali na czarnym rynku wykradzionych rekordów. Firma musi się teraz jednak liczyć z karą nałożoną przez amerykańskie władze za ukrywanie incydentu. 

Sytuacja Ubera w Polsce dla odmiany poprawia się. Firma zanotowała o 20 proc. więcej użytkowników. Z taksówki, którą zamawiać można smartfonem korzysta w Polsce już ponad milion osób - donosi Money.pl.

***

Jacek Gadzinowski: Nie trzeba pracować 10 godzin dziennie, żeby osiągnąć sukces [NEXT TIME]

Więcej o: