Bardzo pod górkę z przejęciem właściciela Stokrotki. Najpierw zaskarżone zmiany w statucie, teraz decyzja UOKiK

Nie wszystko idzie łatwo i przyjemnie w kwestii przejęcia przez litewską grupę Maxima spółki Emperia Holding, właściciela sieci sklepów Stokrotka. Najpierw grudniowe zmiany w statucie Emperii zaskarżyła grupa Eurocash, teraz okazało się, że UOKiK ma wątpliwości co do transakcji.

Przypomnijmy - pod koniec listopada litewska spółka Maxima Grupe ogłosiła wezwanie do zapisów na sprzedaż wszystkich akcji Emperia Holding - m.in. właściciela sieci sklepów Stokrotka. Cena zaproponowana przez litewską spółkę w ramach wezwania to 100 zł za akcję. Zapisy już się zaczęły - trwają od 14 grudnia ub.r. do 21 lutego 2018 r. 

- Dzięki nowemu inwestorowi Stokrotka będzie mogła rozwijać się jeszcze szybciej nie tylko przez wzrost organiczny, ale również przez fuzje i przejęcia - cieszył się w listopadzie Dariusz Kalinowski, prezes Emperii Holding.

Sprawy nie idą jednak jak po maśle. Pierwsza komplikacja pojawiła się w zeszłym tygodniu, gdy Sąd Okręgowy w Warszawie wydał postanowienie o wstrzymaniu wykonania kluczowej, z punktu widzenia wezwania na sprzedaż akcji, uchwały podjętej na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy Emperii. Uchwała dotyczyła zmiany w statucie spółki, zakładającej - w sytuacji gdyby Maxima Grupe nabyła w wezwaniu ponad 50 proc. kapitału -pozbawienie akcjonariuszy Emperii prawa żądania odkupu akcji do 31 stycznia 2019 r.

Na zmiany poskarżyła się spółka Eurocash (właściciel m.in. Eurocash Cash&Carry czy marek 1Minute, Delikatesy Centrum i Lewiatan, ale także mniejszościowy akcjonariusz Emperia Holding). – Nie zgadzamy się ze zmianami w statucie Emperii, gdyż pogarszają one obecną sytuację akcjonariuszy. Jeśli w wyniku wezwania Maxima nabędzie ponad 50 proc. kapitału zakładowego, nie będzie zobowiązana do odkupu pozostałych akcji, co jest obecnie zagwarantowane w statucie - komentował w "Parkiecie" sprzeciw Eurocashu Jan Domański, rzecznik prasowy spółki.

Emperia Holding oczywiście oświadczyła, że nie zgadza się z orzeczeniem sądu i że je zaskarży. Poza tym stwierdziła, że wstrzymanie wykonania uchwały niczego nie zmienia w kwestii wezwania, bo warunkiem określonym w wezwaniu było... podjęcie przez Nadzwyczajne WZA uchwały o zmianie statutu spółki. A uchwała została przecież podjęta, i to, jak zaznacza spółka, przy poparciu blisko 98 proc. akcjonariuszy.

Pragniemy również zaznaczyć, że sprzeciw wobec uchwały nr 2 Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia spółki z dnia 20 grudnia 2017 r. w sprawie zmiany statutu spółki zgłosiła jedynie spółka Eurocash, która jest naszym konkurentem rynkowym. Podkreślamy, że na grudniowym Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy spółki uchwałę o zmianie statutu poparli akcjonariusze reprezentujący ponad 98 proc. głosów w spółce

- oświadczyła również Emperia.

W rozmowie z portalem dlahandlu.pl swoje poddenerwowanie sytuacją podkreśla Petras Jasinskas, przewodniczący Rady Nadzorczej Maxima Grupe. - Uważnie monitorujemy sytuację i jesteśmy zaniepokojeni, że wykonanie uchwały zostało wstrzymane - mówi Jasinskas.

UOKiK też ma wątpliwości

Tymczasem w czwartek kolejną „kłodę” pod przejęcie Stokrotki rzucił Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Urząd skierował postępowanie w sprawie przejęcia przez Maxima Grupe kontroli nad Emperią do tzw. drugiego etapu. To procedura zarezerwowana dla skomplikowanych przypadków. Oczywiście, samo skierowanie sprawy do drugiego etapu postępowania nie przesądza, czy UOKiK ostatecznie zgodzi się na przejęcie czy nie. Natomiast pokazuje, że Urząd ma pewne wątpliwości.

UOKiK uznał, że niezbędne w sprawie przejęcia właściciela Stokrotki jest przeprowadzenie badania rynku. Urząd musi sprawdzić, czy aby transakcja nie zagraża konkurencji na rynku. W efekcie badania, teoretycznie UOKiK może się nie zgodzić na przejęcie Emperii przez Maxima Grupe, albo np. nakazać odsprzedaż niektórych sklepów.

Urząd uznał, że działalność uczestników koncentracji pokrywa się na lokalnych rynkach sprzedaży detalicznej artykułów konsumpcyjnych codziennego użytku i krajowym rynku zaopatrzenia w te produkty. Ponadto uczestników koncentracji mogą łączyć również relacje typu dostawca-odbiorca. Maxima wprowadza do obrotu karmy dla zwierząt, płatki zbożowe, konserwy mięsne, pasztety i sosy, a sklepy należące do Emperia mogą być nabywcą tych produktów

- tłumaczy UOKiK.

***

Magdalena Kruszewska: Zarządzanie strachem podcina ludziom skrzydła i odbiera im kreatywność [NEXT TIME]

Więcej o: