Bezrobocie w Polsce będzie dalej spadać. Paradoksalnie może być to dla nas bardzo zła wiadomość

Komisja Europejska prognozuje dalszy spadek bezrobocia dla Polski. Obecnie według wyliczeń Eurostatu wynosi ono 4,4 proc. i należy do najniższych w Europie (średnia dla UE 7,1 proc.). Radość jest jednak umiarkowana. Już pod koniec ubiegłego roku blisko 120 tys. miejsc pracy pozostało nieobsadzonych, a sytuacja może się pogłębiać.

Komisja Europejska szacuje, że w 2018 roku wzrost gospodarczy Polski w 2018 r. wyniesie 4,3 proc. To o 0,1 punktu procentowego więcej, niż przewidywano w lutym - wynika z najnowszego raportu KE.

Bezrobocie ma sukcesywnie spadać: stopa bezrobocia utrzymywała się w 2017 r. na poziomie 4,9 proc.; prognozy na 2018 r. to 4,1 proc., a na 2019 r. to 3,9 proc., czego efektem mają być podwyżki wynagrodzeń.

Liczba bezrobotnych w marcu 2018 roku wyniosła 1,09 mln osób. W porównaniu do lutego 2018 roku spadła o 33,2 tys. osób, czyli o 2,9 proc.

Liczba wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej zgłoszonych przez pracodawców do urzędów pracy w marcu 2018 roku wyniosła 147 tys. i w porównaniu do lutego 2018 roku wzrosła o 17 tys. (o 13,1 proc.).

To dobrze i niedobrze zarazem. Bez odpowiedniej liczby pracowników firmy nie mogą się rozwijać, a osoby, które już mają pracę są przeciążone obowiązkami.

– Polska powinna się otwierać na pracowników z zagranicy. Świadczy o tym zainteresowanie pracodawców zatrudnianiem cudzoziemców, braki w kadrach wśród Polaków. Powinniśmy ułatwiać zatrudnianie cudzoziemców i to nie tylko Ukraińców, bo ich jak się okazuje zaczyna już brakować do ściągania do Polski, ale otwierać się na rynki dalekowschodnie, azjatyckie, na takie kraje jak Indie, Nepal, Bangladesz, nawet Koreę - mówił w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Michał Wysłocki, ekspert prawny Business Centre Club z Kancelarii Sadkowski i Wspólnicy.

Zgodnie z obowiązującym prawem na podstawie oświadczeń czasowo - maksymalnie pół roku w ciągu 12 miesięcy - w Polsce pracować mogą obywatele Ukrainy, Białorusi, Mołdawii, Rosji, Gruzji i Armenii. Jeżeli firma chce zatrudnić pracowników spoza tych krajów, to procedura zaczyna się komplikować. Trzeba m.in. wystąpić o zezwolenie na pracę do wojewody.

A chętnych do pracy na uproszczonych zasadach by nie brakowało. Tylko w 2017 roku zezwolenie na pracę w Polsce uzyskało ponad 7 tys. osób z Nepalu (przy 1,2 tys. rok wcześniej), ok. 4 tys. obywateli Indii (1,7 tys. w 2016 roku), czy 2,4 tys. z Bangladeszu (przy ok. 700 osobach rok wcześniej).

+++

Jakub B. Bączek: Gdy sportowiec zaczyna wygrywać, to później robi to regularnie [NEXT TIME]