Media społecznościowe celowo uzależniają użytkowników. "Są jak kokaina"

Właściciele mediów społecznościowych celowo uzależniają użytkowników od swoich produktów w celu uzyskania korzyści finansowych - podaje BBC.

Były pracownik Mozilli i Jawbone Aza Raskin media społecznościowe porównuje do kokainy. - Za każdym obrazem w telefonie jest tysiąc inżynierów, którzy pracowali nad nim, próbując uczynić go maksymalnie wciągającym - wyjaśnia Aza Raskin.

Sam Raskin nie jest bez winy. W 2006 r. zaprojektował mechanizm nieskończonego przewijania (infinite scroll), które pozwala użytkownikom bez końca przesuwać palcem po treści strony bez klikania. Nowinka sprawiła, że użytkownicy korzystali ze swoich smartfonów znacznie dłużej niż to konieczne.

- Aby uzyskać kolejną rundę finansowania i podnieść cenę akcji, czas, jaki ludzie spędzają z aplikacją, musi się wydłużać - zauważa Raskin.

Były pracownik Facebooka Sandy Parakilas porównuje z kolei media społecznościowe do jednorękich bandytów. Konto na portalu zlikwidował po opuszczeniu firmy w 2012 roku. - Czułem się tak, jakbym rzucał papierosy - wspomina. Jego zdaniem w spółce ewidentnie była świadomość, że Facebook jest uzależniający.

Jednym z najbardziej przyciągających uwagę i uzależniających mechanizmów mediów społecznościowych są wszelkie polubienia, które mogą przyjmować postać znaku kciuka w górę, serca lub udostępnienia.

Leah Pearlman, współtwórca przycisku „Lubię to” na Facebooku opowiada, jak wpadła w pułapkę, którą sama zastawiła. Uzależniła się od portalu, ponieważ zaczęła opierać poczucie własnej wartości na liczbie „lajków”, jakie dostała. - Kiedy potrzebowałam akceptacji, szłam sprawdzić Facebooka - mówi.

Depresja, samotność, problemy psychiczne

Z analiz wynika, że aż 85 proc. nastolatków spędza w sieciach społecznościowych niemal trzy godziny dziennie. Badania wskazują, że istnieją powiązania między nadużywaniem mediów społecznościowych a depresją, samotnością i wieloma innymi problemami psychicznymi.

To wszystko sprawiło, że grupa osób, w tym byłych pracowników technologicznych gigantów, założyła ruch obywatelskiego sprzeciwu wobec szkodliwego modelu biznesowego mediów społecznościowych. Chcą walczyć z rosnącym uzależnieniem od mediów społecznościowych, zwłaszcza dzieci i młodzieży.

Wychodzą z prostego założenia: mamy ograniczone zasoby uwagi, dlatego nie sposób poświęcać jej na wszystko, co nas interesuje. Tymczasem media społecznościowe efektywnie ściągają uwagę swoich użytkowników, a to oznacza, że brakuje im czasu, który mogliby poświęcić na bardziej pożyteczne czynności.

***

Rafał Masny: Przez trzy lata na pensje przeznaczaliśmy 15 proc. zysków, reszta szła na inwestycje [NEXT TIME]