Ponad połowa pracodawców w Polsce ma problem z rekrutacją. Rąk do pracy brakuje wszędzie

Trudność z brakiem dostępnych kandydatów do pracy zgłasza 52 procent firm wobec 36 proc. zanotowanych 2 lata temu. Najwięcej problemów mają pracodawcy z południowej Polski - wynika z raportu ManpowerGroup.

52 proc. polskich firm uważa, że głównym powodem, dla którego nie mogą obsadzić nowych miejsc pracy jest brak dostępnych kandydatów. Kolejne 18 proc. twierdzi, że wynika to ze zbyt wysokich oczekiwań finansowych potencjalnych pracowników.

Na trzecim miejscu na liście czynników, które przyczyniają się do problemów z obsadzaniem stanowisk jest niewystarczające doświadczenie zawodowe u osób zainteresowanych podjęciem pracy - wskazuje je 12 proc. polskich przedsiębiorców".

Porównując dane z br., z danymi sprzed dwóch lat widoczny jest wzrost odsetek firm, które narzekają na brak dostępnych na rynku pracy kandydatów (z 36 proc. w 2016 roku do 52 proc. w 2018 r.) i ich zbyt wysokie oczekiwania finansowe (z 13 do 18 proc). 

Malejąca stopa bezrobocia idąca w parze z koniunkturą gospodarczą sprawiają, że rąk do pracy brakuje coraz bardziej. To wprost przekłada się na fakt, że na przestrzeni ostatnich dwóch lat wzrosła liczba firm, które narzekają na brak dostępnych na rynku kandydatów. Jeśli badanie niedoboru talentów zostałoby przeprowadzone teraz, wynik mógłby przekroczyć nawet 60 proc. Część sektorów rynku dopiero wchodzi w tak zwany wysoki sezon i boleśnie odczuwa skutki rynku kandydata

- powiedział ekspert rynku pracy w agencji zatrudnienia Manpower Tomasz Walenczak,

Według Walenczaka, to wszystko sprawia, że wymagania przedsiębiorców są mniej wygórowane niż przed dwoma laty.

Niewystarczające doświadczenie zawodowe kandydatów lub brak potrzebnych kompetencji twardych nie są dla nich już tak dużą przeszkodą w rekrutowaniu pracowników. Potrzebne doświadczenie pracownik może nabyć już u pracodawcy. To wszystko niesie pozytywny ale i negatywny wpływ na naszą gospodarkę. Walka o pracownika oznacza wzrost wynagrodzeń, liczby benefitów, czyli ogólnie poprawę poziomu życia

– dodaje ekspert..

Jak podaje Manpower, pracodawcy z wszystkich sześciu przeanalizowanych regionów Polski jednogłośnie przyznali, że brak dostępnych kandydatów jest główną przyczyną trudności w obsadzaniu stanowisk.

W czterech na sześć regionów na ten problem wskazuje ponad połowa pracodawców, najwięcej w Polsce południowej (58 proc.), najmniej na wschodzie (44 proc.). Z drugiej strony to na wchodzie najwyższy odsetek firm mówi o zbyt wysokich oczekiwaniach kandydatów – 23 proc., na drugim biegunie jest Polska południowa (13 proc.)

Ciekawe różnice pomiędzy regionami widoczne są również w przypadku firm, które sygnalizują brak wystarczającego doświadczenia kandydatów (16 proc. dla północno-zachodniego vs. 8 proc. dla centralnego regionu) i brak wymaganych kompetencji twardych (11 proc. dla centralnej vs. 5% proc. dla południowo-zachodniej Polski)

Morawski: "Teraz rozwijamy się w tempie 5 proc., ale to jest nie do utrzymania. Choćby dlatego, że w Polsce zabraknie pracowników"

Więcej o:
Komentarze (162)
Ponad połowa pracodawców w Polsce ma problem z rekrutacją
Zaloguj się
  • nicto_mk

    Oceniono 28 razy 28

    W Polsce nie ma braku pracowników, jest problem z brakiem niewolników. Problem z niskimi płacami, brakiem kultury pracy oraz organizacji pracy.

  • Sebastian El Toro

    Oceniono 32 razy 26

    W ciągu ostatniego miesiąca wysłałem około 50 aplikacji. Odezwaly się 2 (dwie) firmy. Moje oczekiwania finansowe to 3 tys/mięs. Chyba nie są wygórowane. Jeśli ktoś uważa, że to dużo dla człowieka z doświadczeniem, to niech sam tyra za 2 tys/mies. Jaśnie panstwo pracodawcy sami popracujcie, a przede wszystkim pozyjcie za 2 tys/mięs.

  • Margo Ogram

    Oceniono 24 razy 24

    Niskie pesje to jedno ale traktowanie pracownika jak smiec tez jest wazne

  • rajqu

    Oceniono 27 razy 23

    Tłumacze tytuł na polski:
    Ponad połowa januszy biznesu ma problem z rekrutacja niewolnikow, stazystow, osob na umowach smieciowych a takze wolonatariuszy ktorzy robili by za adrmo albo za miske ryzu.

  • volongoto41

    Oceniono 19 razy 19

    8 lat szkoły podstawowej… świadectwo ukończenia,
    5 lat technikum… dyplom,
    6 lat politechniki … dyplom,
    8 lat zdobywania uprawnień … do wglądu,
    15 lat zdobywania doświadczenia… spis firm,
    dwa języki obce…
    wysoka kultura osobista...
    a w Sądzie Pracy w Warszawie przedstawiciel firmy Herkules S.A. nijaki Krzysztof O. zeznał,
    że tak słabo wykształconego operatora żurawia samochodowego to jeszcze w firmie nie mieli...
    Kogo więc „te pracodawce” szukają?

    Podczas prac przy realizacji projektu farmy wiatrowej Solberg w Szwecji przez polską firmę Viatron S.A. / spółkę zależną od Herkules S.A./w dniu 07.08.2017 r. doszło do przewrócenia żurawia Liebherr LG-1750 / udźwig 750 MG/ w wyniku czego poszkodowanych zostało dwóch pracowników. Firma straciła na skandynawskim rynku 750 tonowy żuraw wartości około 8-10 mln. euro, reputację, kontrakt, dostęp do rynku. Zyskała wizytówkę „persona non grata” z adnotacją „ są niebezpieczni”.
    Teraz rozumiem, że Herkules S.A. szuka fachowców nie od stawiania, a od „przewracania” a ja do tego „przewracania” faktycznie jestem za słabo wykształcony, ponieważ posiadana wiedza i kwalifikacje wymuszają na mnie całkiem inną kulturę pracy..
    Teraz w cv w rubryce zainteresowania piszę – „wokalistyka", a zapytany o to na rozmowie kwalifikacyjnej odpowiadam: "śpiewam przy goleniu o zgubnym wpływie lichego wykształcenia na los firmy”…. a czasami o niezrozumiałym braku rąk do pracy....

  • generationnext

    Oceniono 21 razy 17

    Nie brakuje rąk do pracy, tylko brakuje frajerów i niewolników.

  • dariusz86

    Oceniono 19 razy 17

    Niech pierwsza rzuci kamień firma, która nie ma pracowników, a dobrze płaci

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX