Piloci Ryanaira dotrzymali słowa. Wielki strajk rozpoczęty. Prawie 400 lotów odwołanych. Ucierpią też Polacy

Daniel Maikowski
Zgodnie z zapowiedziami w piątek rozpoczął się strajk pilotów Ryanaira z Belgii, Niemiec, Irlandii, Szwecji i Holandii. W związku z tym irlandzkie linie musiały odwołać prawie 400 połączeń. Strajk potrwa 24 godziny.

W ostatnich dniach do rozpoczętego dziś strajku dołączali piloci z kolejnych krajów. We wtorek swój udział w akcji protestacyjnej zapowiedzieli Niemcy, a w środę  podobną decyzję podjęli Holendrzy. Strajkują też piloci z Belgii, Irlandii i Szwecji.

Czytaj też: Ryanair ma duży problem. Trwają kolejne strajki, zyski firmy spadają

Ryanair wydał w tej sprawie specjalne oświadczenie. Firma poinformowała, że strajk obejmie jedynie 5 z 37 rynków, na których działa, a 85 proc. lotów Ryanaira będzie odbywać się zgodnie z planem. Firma przeprosiła również pasażerów.

Ryanair podjął wszelki kroki, aby zminimalizować zakłócenia i poinformował pasażerów tak wcześnie, jak było to możliwe, o możliwości przebukowania lotu, zwrotu pieniędzy lub zmiany trasy. Większość naszych pasażerów otrzymała już rezerwacje na inne loty

- czytamy w oświadczeniu firmy.

Loty z Polski również odwołane

Choć polscy piloci nie dołączyli do strajku, to jednak pasażerowie z Polski również ucierpią z powodu protestów. Odwołane zostaną zarówno loty z, jak i do naszego kraju.

Oto pełna lista odwołanych połączeń:

  • FR3282 Düsseldorf-Weeze – Bydgoszcz 06:45-08:20
  • FR3283 Bydgoszcz – Düsseldorf-Weeze 08:45–10:25
  • FR1405 Warszawa-Modlin – Kolonia 20:15 – 22:05
  • FR1404 Kolonia – Warszawa-Modlin 18:05-19:50
  • FR1711 Berlin-Schönefeld – Kraków 11:05-12:20
  • FR 1712 Kraków – Berlin-Schönefeld 12:25-14:00
  • FR3517 Hamburg – Katowice 18:45-20:20
  • FR3518 Katowice – Hamburg 20:45-22:20
  • FR5025 Warszawa-Modlin – Memmingen 20:10-21:55
  • FR5026 Memmingem – Warszawa-Modlin 18:00-19:45
  • FR5420 Norymberga – Kraków 14:45-16:15
  • FR5421 Kraków – Norymberga 16:40-18:05
  • FR7012 Warszawa-Modlin – Sztokholm-Skavsta 08:55-10:25
  • FR7011 Sztokholm-Skavsta – Warszawa Modlin 07:00-08:30
  • FR9715 Sztokholm-Skavsta – Kraków 19:00-20:50
  • FR9716 Kraków – Sztokholm-Skavsta 21:15-23:05
  • FR8452 Gdańsk – Sztokholm-Skavsta 12:30-13:45
  • FR8451 Sztokholm-Skavsta – Gdańsk 10:50-12:05
  • FR6728 Bruksela-Charleroi – Kraków 06:30-08:30
  • FR1057 Bruksela-Charleroi – Modlin 06:55-08:50
  • FR1055 Bruksela-Charleroi – Warszawa-Modlin 18:20-20:15
  • FR6729 Kraków – Bruksela-Charleroi 08:55-10:55
  • FR1058 Warszawa-Modlin – Bruksela-Charleroi 09:15-11:20
  • FR1056 Warszawa-Modlin – Bruksela-Charleroi 20:40-22:45

Mam zarezerwowany lot. Jak upewnić się, że nie jest opóźniony lub odwołany?

Ryanair informuje swoich pasażerów o odwołanych lotach za pośrednictwem SMS-ów i e-mail. Każdy podróżny może również upewnić się, czy jego lot nie jest opóźniony lub nie został odwołany/przebukowany, korzystając ze specjalnej strony lotniczego giganta.

Mój lot został odwołany. Jakie prawa mi przysługują?

Prawa pasażerów linii lotniczych gwarantuje rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE nr 261/2004 z 11 lutego 2004 r. Nakłada ono zobowiązania zarówno na linie  linii tradycyjne, jak również niskokosztowe oraz czarterowe. 

W przypadku odwołania lotu pasażer ma dwie możliwości: może odstąpić od umowy i uzyskać w ciągu siedmiu pełną refundację kosztów zakupu biletu lub może bezpłatnie zmienić termin wylotu.

Pasażerowi przysługuje także odszkodowanie za odwołany lot. W tym wypadku stawki wynoszą odpowiednio 250 euro (lot do 1500 km), 400 euro (lot od 1500 do 3500 km) lub 600 euro (w przypadku lotów dłuższych niż 3500 kilometrów)

Od powyższej zasady istnieją jednak wyjątki. W sytuacji, gdy odwołanie lotu nastąpiło co najmniej na 14 dni przez planowaną datą podróży, a pasażer został o tym odpowiednio poinformowany, odszkodowanie nam nie przysługuje.

Podobnie jest, gdy lot odwołano między 14 i 7 dniem przed podróżą, ale pasażerowi zaproponowano alternatywne połączenie. W tej sytuacji wylot musi odbyć się jednak nie wcześniej niż na dwie godziny w stosunku do pierwotnego planu, a przylot nie później niż na cztery godziny w stosunku do pierwotnego połączenia.

W przypadku odwołania lotu na mniej niż 7 dni przed zaplanowanym lotem przewoźnik może uniknąć wypłaty odszkodowania tylko w sytuacji, gdy zaproponuje alternatywne połączenie, w przypadku którego wylot następuje nie wcześniej niż na godzinę przed pierwotnym wylotem, a przylot nie później niż dwie godziny.

Z wnioskiem o wypłatę odszkodowania należy skierować się do linii lotniczej. W przypadku odmowy możemy złożyć reklamację do Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Co ciekawe, odszkodowanie nie przysługuje nam również w sytuacji wystąpienia siły wyższej, niezależnej od przewoźnika. Do tej pory linie lotnicze za taką sytuację uznawały również strajki pilotów lub personelu kabinowego.

Sytuacja zmieniła się w kwietniu 2018 r., gdy zapadł przełomowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE. Sędziowie uznali, że nawet w przypadku niezapowiedzianego strajku linie lotnicze są zobowiązane do wypłaty pasażerom odszkodowań.

Dlaczego pracownicy strajkują?

Piloci oraz personel kabinowy Ryanaira domagają się przede wszystkim wyższych wynagrodzeń. Pracownicy żądają również zmian w umowach (wielu z nich nie posiada umowy o pracę), a także precyzyjnych informacji o długości przysługujących urlopów. Przewoźnik kontratakuje, podając na swojej stronie wysokość wynagrodzeń, jakie płaci swoim pilotom i pracownikom kabinowym, i uważa, że płaci im znakomicie.

Załogi Ryanaira doskonale zdają sobie jednak sprawę, że przewoźnik ma olbrzymie pole do podwyżek, gdyż koszty operacyjne (bez paliwa) na pasażera w Ryanair są niższe niż u konkurencji – wedle danych linii, wyniosły w ostatnim kwartale 27 euro na pasażera, podczas gdy np. w Wizz Air już 40 euro, a w Norwegian aż 84 euro.

Strajk 10 sierpnia jest jednym z najpoważniejszych w ostatnich miesiącach. Łącznie w krajach dotkniętych akcją związkowców przewoźnik musiał do tej pory odwołać prawie 400 lotów. Średnio dziennie Ryanair wykonuje ponad 2 tysiące operacji lotniczych.

Morawski: "Teraz rozwijamy się w tempie 5 proc., ale to jest nie do utrzymania. Choćby dlatego, że w Polsce zabraknie pracowników"

Więcej o: