Szef Ryanaira Michael O'Leary o CPK: Szalony pomysł. Lokalizacja "pośrodku niczego"

Robert Kędzierski
Michael O'Leary, szef linii Ryanair, w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" skrytykował zarówno pomysł stworzenia Centralnego Portu Komunikacyjnego, jak i decyzje PPL w sprawie Modlina i Radomia.

Gdyby Michael O'Leary, szef Ryanaira, największej taniej linii lotniczej na świecie, mógł podejmować decyzje w sprawie polskich lotnisk wszystko "urządziłby" inaczej - wynika z wywiadu przeprowadzonego z nim przez "Dziennik Gazetę Prawną". O'Leary skrytykował kilka decyzji, które polskie władze podjęły w ostatnim czasie.

CPK niepotrzebny?

Zdaniem prezesa Ryanaira budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego "to szalony pomysł". O'Leary twierdzi, że Polska powinna rozwijać warszawskie lotniska - Lotnisko Chopina i Modlin, bo jego zdaniem, "tak postępuje większość europejskich miast".

Przypomnijmy: Centralny Port Komunikacyjny ma powstać w Stanisławowie w gminie Baranów koło Grodziska Mazowieckiego, ok. 40 km od Warszawy. Koszt budowy to ok. 35 mld zł, a uwzględniając infrastrukturę kolejową nawet 75 mld. Zdaniem O'Leary'ego to lokalizacja "pośrodku niczego".

Modlin blokowany. Ryanair złoży skargę do UE

Irlandczyk skrytykował też blokowanie przez Przedsiębiorstwo Państwowe "Porty Lotnicze" rozwoju Modlina. O'Leary chce zainwestować w lotnisko ok. 10 mln euro, w ciągu pięciu lat podwoić przepustowość - z 3 do 6 mln pasażerów. Twierdzi, że PPL się na to nie godzi, chcąc chronić polski LOT.

Z kolei w rozmowie z agencją ISB News stwierdził:

Niestety wzrost ruchu oraz rozwój Modlina jest niesprawiedliwie i bezprawnie blokowany przez konkurencyjne Lotnisko Chopina oraz jego właścicieli PPL. Ryanair złożył już w tej sprawie skargę do UE, a także wystąpił z pisemną ofertą współfinansowania lub inwestycji w każdą nową rozbudowę infrastruktury w Modlinie, niezbędnej do dalszego rozwoju lotniska, aby mogło ono skutecznie konkurować z drogim Lotniskiem Chopina.

Radom bez perspektyw

Szef tanich linii odniósł się też do pomysłu inwestycji w lotnisko w Radomiu. Jego zdaniem nie ma to sensu, bo obiekt trzeba w zasadzie zbudować od początku. A i tak nie przyniesie to odpowiedniego rezultatu.

Poza tym, jak skutecznie połączymy Radom z Warszawą? Pociągiem? Tramwajem - pyta O'Leary.

Czytaj też: "Okrągły stół" ws. Centralnego Portu Komunikacyjnego. Rządowy fundusz zapewnia: nie zabraknie pieniędzy

Na początku sierpnia, jak ustaliła "Wyborcza", "Porty Lotnicze" zapowiedziały cztery przetargi związane z rozbudową lotniska w Radomiu. Docelowo ma ono obsługiwać nawet 10 mln pasażerów rocznie. PPL nie zraża ani fakt bankructwa portu, ani to, że  w 2017 r., jeszcze przed zamknięciem, z lotniska skorzystało zaledwie 11 tys. podróżnych.

***

Zbigniew Grycan: Dobrze mi się wiodło, bo przede wszystkim dbałem o jakość swoich produktów [NEXT TIME]