Chopin, Modlin, Radom, CPK. Wiceprezes Modlina: któreś z tych lotnisk trzeba będzie zamknąć

Wiceprezes lotniska w Modlinie nie widzi możliwości utrzymywania aż czterech portów lotniczych w okolicach Warszawy. Według Marcina Daniła, planowana rozbudowa lotniska w Radomiu nie ma sensu i jest ona pomysłem politycznym.

Lotnisko w Modlinie ma kilka problemów, obecnie najbardziej palący dotyczy wieży kontroli lotów, której kończy się pozwolenie na użytkowanie, co teoretycznie tworzy ryzyko zamknięcia portu.

Kłopoty Modlina związane są w części z oporem jednego z właścicieli - a dokładnie PPL, który, jak mówi Marcin Danił, blokuje rozwój lotniska. Państwowe Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze (PPL) ma nieco ponad 30 proc. udziałów w modlińskim porcie lotniczym, niemal tyle samo ma Województwo Mazowieckie (marszałkiem jest związany z PSL Adam Struzik), 34 proc. należy do Agencji Mienia Wojskowego, a 4,8 proc. do Nowego Dworu Mazowieckiego.

Wiceprezes Marcin Danił w rozmowie z next.gazeta.pl mówi o tym, czy są szanse na rozwiązanie tego sporu, odnosi się do opinii o "betonowych skarpetach" Ryanaira oraz komentuje zapowiedzi utrzymywania czterech lotnisk w okolicach Warszawy.

Cały wywiad z wiceprezesem lotniska w Modlinie można zobaczyć tutaj:

Chopin, Modlin, Radom, CPK. Wiceprezes Modlina: cztery lotniska na Mazowszu nie przetrwają, któreś trzeba będzie zamknąć