Premier Morawiecki udzielił "Wiadomościom" wywiadu pod Kasprowym. "Mogę być Janosikiem"

- Tak jak Zamojski 100 lat temu odkupił Tatry z rąk ówczesnych handlarzy, tak samo my dziś odkupujemy od funduszy zachodnich tę piękną część polskiej infrastruktury - mówił Mateusz Morawiecki o przejęciu kolejki linowej na Kasprowy Wierch.

Polski Fundusz Rozwoju zdecydował o przejęciu kolejki linowej na Kasprowy Wierch, a także kilku innych kolejek w Tatrach i Beskidach. Kupi on 99 proc. akcji Polskich Kolei Linowych. Władze zmodernizują też skocznie narciarskie w Zakopanem. W Tatrach był dziś premier Mateusz Morawiecki, który udzielił wywiadu TVP. Rozmowa została wyemitowana po "Wiadomościach". 

- Dziś jest radosny dzień, jesteśmy na szczycie i dla mnie to jest też szczyt marzeń dzisiejszych dni, ponieważ odkupienie PKL jest wielką radością dla wszystkich Polaków - zaczął Morawiecki. - Właściwie cała Polska chciała, żeby Polskie Koleje Linowe, nasze dobro narodowe, jeszcze sprzed okresu II wojny światowej, wróciło do domeny polskiej - dodał. 

"Jak Zamojski 100 lat temu odkupił Tatry, tak samo my dziś..."

Morawiecki stwierdził, że musi "z przykrością powiedzieć", że poprzednia ekipa rządząca "wyprzedawała" i "robiła wszystko tak, by pozbawić polskiej własności". Premier zapowiedział przeprowadzenie inwestycji. - PKL to skarb, perła narodowa, którą trzeba jak najlepiej wykorzystać dla dobra Polaków - dodał.

Tak jak Zamojski 100 lat temu odkupił Tatry z rąk ówczesnych handlarzy, tak samo my dziś odkupujemy od funduszy zachodnich tę piękną część polskiej infrastruktury. Na tę część infrastruktury górskiej, niezwykle ważną dla naszej historii, ale też dla naszej kultury i turystyki, po prostu całej Polski, trzeba patrzeć inaczej. Jako na wielką szansę rozwojową całego Podhala

- powiedział Morawiecki. Wymieniał też inne "wyprzedane skarby", które obecny rząd odkupił od prywatnych inwestorów. Chwalił też politykę społeczną rządu. 

- Oni mówili, że nie ma pieniędzy. My pokazaliśmy, że są, bo można wygrywać z mafiami VAT-owskimi. Jeden z górali powiedział mi, że jestem Janosikiem, bo zabieram tym VAT-owskim, a przekazuję dzieciom. Ja się tego nie wypieram ani nie wstydzę. Mogę być Janosikiem - stwierdził premier. Morawiecki wymieniał, jakie nowe rozwiązania podatkowe wprowadził rząd. - One przyniosły w sierpniu i wrześniu kolejne miliardy złotych. To jest ta wścieklizna, która ogarnęła teraz wszystkie e mafie VAT-owskie różnych akolitów, sprzymierzeńców i sojuszników - powiedział premier.