Głosowanie ws. brexitu przełożone. Nie odbędzie się 11 grudnia. Theresa May potwierdziła

Potwierdziły się informacje o tym, że we wtorek 11 grudnia nie odbędzie się głosowanie w sprawie umowy brexitowej, wynegocjowanej przez premier Theresę May z Brukselą. May ogłosiła to podczas oświadczenia w brytyjskim parlamencie.
Zobacz wideo

May powiedziała w parlamencie, że wynegocjowana przez nią umowa brexitowa z Unią zostałaby odrzucona, gdyby poddała go głosowaniu, zgodnie z planem, we wtorek.

W związku z tym wstrzymamy głosowanie zaplanowane na jutro

 - poinformowała premier. 

May przegrałaby z bezwzględną arytmetyką w Izbie Gmin. Przeciwni aktualnej umowie z UE są nie tylko opozycyjni labourzyści, liberalni demokraci i szkoccy nacjonaliści, ale także wielu członków Partii Konserwatywnej, której lideruje obecna premier. May brakowałoby ok. 90-110 głosów, żeby umowa została przez parlament zaakceptowana. Skala porażki mogłaby być politycznym "gwoździem do trumny" May, a Wielka Brytania pogrążyłaby się w niepewności co do dalszych losów.

Część polityków - zarówno z opozycji, jak i z partii rządzącej - domagało się, by premier otworzyła na nowo negocjacje z Unią. Przedstawiciele Wspólnoty podkreślali jak dotąd, że takie rozwiązanie jest wykluczone. By porozumienie, jakie rząd wynegocjował z Brukselą, weszło w życie, najpierw musi ono uzyskać zielone światło od posłów.

May swoje poniedziałkowe oświadczenie zaczęło od słów, że "słuchała uważnie, co mówiono w parlamencie i poza nim". Wywołało to salwę śmiechu.

Premier przekonywała, że umowa jest najlepszym dostępnym porozumieniem i że najbardziej kontrowersyjna jej część - czyli tzw. irlandzki mechanizm awaryjny - wcale nie musi wejść w życie, a w tekście istnieje wiele zabezpieczeń przed tą sytuacją. "Widzę jasno, na podstawie rozmów, jakie tu odbyłam, że wszystkie te elementy nie dają pewności wystarczającej liczbie moich kolegów. W ciągu weekendu rozmawiałam z szeregiem liderów Unii" - powiedziała Theresa May. Podkreśliła, że przed szczytem Rady Europejskiej spotka się ze swoimi odpowiednikami w innych krajach i szefami Rady oraz Komisji.

Theresa May powiedziała także, że Wielka Brytania rozpoczyna przygotowania do wystąpienia z Unii Europejskiej bez porozumienia ws. brexitu. Zaznaczyła, że jej kraj zamierza opuścić Unię 29 marca. "Tak długo, dopóki nie uda nam się dojść do porozumienia, rośnie ryzyko przypadkowego odrzucenia porozumienia. Dlatego też rząd będzie pracował nad tym, by się do takiej ewentualności przygotować"- oświadczyła Theresa May.

Na razie nie wiadomo, kiedy odbędzie się nowe głosowanie w brytyjskim parlamencie.

Czytaj też: Co dalej z brexitem? Brytyjską politykę ogarnia coraz większy chaos

Z powodu chaosu informacyjnego związanego z głosowaniem na umową dotyczącą brexitu, funt brytyjski gwałtownie się w poniedziałek osłabił, i znalazł się na najniższym poziomie od blisko dwóch lat. Po oficjalnym oświadczeniu Theresy May spadki jeszcze się pogłębiły.

GBP/USDGBP/USD stooq.pl

Przypomnijmy, że w poniedziałek unijny Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że nie ma przeszkód prawnych, by Wielka Brytania jednostronnie wycofała wniosek o wyjściu z UE, nie czekając na jednomyślną decyzję wszystkich państw Wspólnoty. To zaskoczenie, bo wcześniejsze interpretacje były zupełnie inne.