Pożyczki na cele mieszkaniowe sędziów kosztują rocznie 34 miliony złotych, a tak zwane kilometrówki, czyli koszty transportu, to dodatkowe 20 mln zł - wyliczał wiceminister sprawiedliwości. - Skłaniałbym się do zamrożenia tych dodatków - mówił Michał Wojcik. Tak zaoszczędzone pieniądze mogłyby pójść podwyżki dla pracowników sądów. Obie strony wrócą do rozmów negocjacyjnych pod koniec stycznia.
- Staramy się dowartościować, docenić pracę pracowników wymiaru sprawiedliwości. Nie da się zrobić tego tak szybko, skokowo - tak o ostatnich protestach mówił w wiceminister sprawiedliwości.
We wtorek Ministerstwo Sprawiedliwości zawarło porozumienie ze związkami zawodowymi w sprawie podwyżek płac dla pracowników sądów.
- To jest wina PO, że pracownicy strajkują - dodał Wójcik. Podkreślił, że "do 2016 r. nie podwyższono ani o złotówkę wynagrodzenia pracownikom". Zapowiedział, że wszyscy, niezależnie od sprawowanej funkcji, otrzymają 200 zł brutto podwyżki. Oprócz tego do świąt każdy pracownik wymiaru sprawiedliwości ma otrzymać jednorazowo 1000 zł brutto, a także nagrodę uznaniową.
Z porozumienia wynika, że pracownicy sądów otrzymają w grudniu nagrodę w wysokości 1000 zł. Pierwotnie Ministerstwo Sprawiedliwości proponowało związkowcom 800 złotych. Do tej kwoty może otrzymać nagrodę uznaniową w kwocie 534 złotych. Od stycznia pracownicy sądów mogą liczyć na 200 złotych podwyżki miesięcznie. Pracownicy sądów uważają, że to realizacja wcześniejszych obietnic. Domagają się 1000 złotych podwyżki miesięcznie. 25 stycznia mają odbyć się kolejne negocjacje dotyczące postulatów płacowych pracowników sądów.