Polacy nie wierzą PiS w sprawie cen prądu. 71 procent sądzi, że będzie drożej

Zapewnienia premiera Morawieckiego i ministra Tchórzewskiego nie wystarczają Polakom. Wg najnowszego sondażu "SE", większość z nich jest przekonana, że za prąd będzie płacić więcej.
Zobacz wideo

Według badań Instytutu Badań Pollster, zrealizowanych na zlecenie "Super Expressu" , aż 71 proc. Polaków nie wierzy rządowi w sprawie cen prądu i uważa, że energia zdrożeje. 15 proc. ankietowanych ufa w tej kwestii rządowi Mateusza Morawieckiego, a 14 proc. nie ma w tej kwestii zdania. 

Ustawa jest, rozporządzenia brak

Niepokój Polaków może wzmagać fakt, że pomimo przyjęcia w zeszłym roku ustawy, która miałaby blokować wzrost cen prądu, wciąż brak praktycznych rozwiązań. Rząd powołał specjalny zespół, który ma opracować rozporządzenie, na podstawie którego firmy energetyczne otrzymają obiecywane rekompensaty. Ale ten nie wypracował jeszcze przepisów.

Firmy energetyczne za prąd będą bowiem płacić więcej  - zarówno ceny węgla jak i koszt za emisję CO2 znacząco wzrosły. Przeciętny Kowalski rachunek ma jednak mieć taki sam jak dotychczas - różnicę wynikającą ze wzrostu kosztów pokryje bowiem państwo. 

Negocjacje trwają

Ostateczny kształt przepisów nie jest jeszcze znany, bo przepisy muszą być skonsultowane z władzami UE. Rekompensaty dla firm energetycznych nie mogą bowiem łamać zasad dotyczących pomocy publicznej. Na szczęście dla Polaków z Brukseli płyną pozytywne sygnały. Rzecznik Komisji Europejskiej zapewniła, że Polska, tak jak inne unijne kraje, ma prawo do interwencji na rynku energii. Rządzący wprowadzając nowe przepisy w życie nie może jednak wyróżnić żadnego z podmiotów i zastosowała pomoc dla firm energetycznych ograniczoną w czasie. 

Czytaj też: Prezes URE: Ustawa ws. cen prądu powinna być pilnie znowelizowana

Z ostatnią kwestią wiąże się też jeszcze jedna kwestia - możliwe, że w przyszłym roku ceny prądu jednak wzrosną. Po pierwsze przez koszty rekompensat, które mają wynieść w tym roku ok. 9 mld zł. Po drugie dlatego, że UE nie zgodzi się na długotrwałe sztuczne obniżanie cen. 

Kolejnym wyzwaniem będzie "cofnięcie" podwyżek, które już miały miejsce. Wiele samorządów, szpitali i firm prywatnych podpisało już nowe umowy. Stawki za energię są w nich o 40-70 proc. wyższe. Premier Mateusz Morawiecki zapewniał, że wszystkie kontrakty zawarte od połowy 2018 r. mają być renegocjowane. Przed nami kolejne miesiące niepewności.