Na frankowiczach ciężko zbić kapitał polityczny. Pomagać im? Polacy są podobno na nie

68 proc. Polaków jest przeciwnych ustawowej pomocy frankowiczom - wynika z badań Ośrodka Kantar Public na zlecenie Instytutu Jagiellońskiego. Dla zdecydowanej większości Polaków ewentualna pomoc frankowiczom nie miałaby żadnego wpływu na decyzję wyborczą przy urnie.
Zobacz wideo

Po grubo ponad roku analiz, specjalna sejmowa podkomisja przyjęła niedawno projekt ustawy "frankowej". To trochę poprawiony projekt, który w 2017 r. wypłynął z Kancelarii Prezydenta. Tyle, że bardzo długo był traktowany jak "zgniłe jajo", do którego nie było wiadomo, jak podejść. Sprawa przypomina farsę. Andrzej Duda musiał się kilkukrotnie wręcz dopominać, żeby sprawy ruszyły z miejsca. Na razie nie wiadomo, kiedy projektem ustawy zajmie się Sejm, w środę 20 lutego projekt zostanie podniesiony na posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych.

Mizerne tempo prac nad ustawą "frankową" wynika z tego, że nie do końca wiadomo, jak ze sprawy wybrnąć - z jednej strony wypełnić wyborcze obietnice pomocy frankowiczom, a z drugiej nie nadepnąć na odcisk bankom i za bardzo nie popsuć sytuacji w gospodarce. Tym bardziej, że jak pokazuje najnowsze badanie Kantar na zlecenie Instytutu Jagiellońskiego, korzyści politycznych z ustawy "frankowej" raczej nie będzie. Wręcz w przypadku PiS wsparcie tych kredytobiorców może część osób do głosowania na partię Kaczyńskiego zniechęcić. 

.. źródło: Instytut Jagielloński

Jak wynika z badania, zdecydowana większość Polaków (68 proc.) jest przeciwna pomocy frankowiczom. Wśród najczęściej powtarzanych argumentów są te, iż "należy dotrzymywać umów", że "Państwo nie powinno zmieniać warunków umów,
które ludzie zawierali" oraz że "jak frank był tani to nie narzekali". 

Tylko wśród frankowiczów więcej jest zwolenników udzielania im pomocy niż przeciwników, choć przewaga tu wcale nie jest duża.

.. źródło: Instytut Jagielloński

Inna sprawa, że akurat do tej liczby 68 proc. przeciwników pomocy frankowiczom według mnie warto podchodzić z rezerwą. Dlaczego? Moim zdaniem zadane ankietowanym pytanie jest dosyć niefortunne. 

Pomoc posiadaczom kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich w spłacie tych kredytów może być związana np. z koniecznością przewalutowania tych kredytów na złote. Wysokie koszty tej pomocy poniosłaby prawdopodobnie cała gospodarka kraju, społeczeństwo, banki i ich wszyscy klienci…

- brzmiało pytanie. Sugeruje ono, że pomoc frankowiczom będzie kosztowna dla całego kraju. Z drugiej strony, nic nie mówi o tym, na czym konkretnie miałaby polegać ta pomoc, abstrahuje od treści projektu ustawy, która jest w Sejmie, nie podnosi choćby w połowie zdania argumentów frankowiczów (że niektóre zapisy w umowach były niedozwolone). 

Co więcej, gdy w innym pytaniu wytłumaczono respondentów, na czym polega projekt ustawy "frankowej", który jest "w grze", nagle okazało się, że przeciwników jest "zaledwie" 37 proc. Choć z drugiej strony - o tym rozwiązaniu nawet frankowicze mają złe zdanie (więcej przeciwników niż zwolenników). 

.. źródło: Instytut Jagielloński

Więcej danych i informacji dotyczących badania jest dostępnych w raporcie Instytutu Jagiellońskiego.

O co chodzi w projekcie ustawy?

Projekt ustawy, która nadal jest w Sejmie "w grze", zakłada zwrot części rat zawyżonych wskutek stosowania przez banki własnych tabel kursowych, oraz obowiązkowe zrzutki banków na tzw. Fundusz Restrukturyzacyjny (co miałoby je dopingować do "odwalutowywania" kredytów). Zawarto w nim także pomysł, aby kredytobiorcy mogli mieć możliwość zaciągnięcia nieoprocentowanej pożyczki (nawet na 12 lat) z tzw. funduszu wsparcia kredytobiorców w sytuacji, gdy chcą sprzedać swoje mieszkanie/dom, ale kwota uzyskana ze sprzedaży nie wystarczyłaby na spłatę całego zobowiązania.