Nowe obietnice PiS. Tylko dwie z pięciu mogą kosztować blisko 30 miliardów złotych rocznie

Łukasz Kijek
1100 złotych "trzynastki" dla każdego emeryta zapowiedział Jarosław Kaczyński podczas konwencji programowej PiS. Koszt tej obietnicy liczony jest w miliardach złotych.

Potrzeba miliardów

Według danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Polsce jest dziś 7,9 miliona emerytów i rencistów. Gdyby miesięczny zastrzyk wynosił 1100 złotych dla każdego, wówczas kosztowałoby to rocznie budżet państwa 8,69 miliarda złotych. 

A co z emerytami rolniczymi? W sumie z emerytami i rencistami z KRUS uprawnionymi do świadczenia byłoby 9,1 miliona osób. Przy takim założeniu cały program kosztowałby aż 10 miliardów złotych.

Według danych GUS przeciętna miesięczna emerytura i renta brutto z pozarolniczego systemu ubezpieczeń społecznych w I kwartale 2018 r. wyniosła 2183,64 zł i była o 3,5 proc. wyższa niż w 2017 roku.

Worek obietnic

Prezes PiS rozpoczął sobotnią konwencję wyborczą od serii obietnic. 1,1 tys. dla każdego emeryta,czyli 13-ka emerytura, 500 plus na pierwsze dziecko, zlikwidowanie 18-proc. podatku PIT dla pracowników do 26. roku życia oraz przywrócenie lokalnych połączeń

- Szanowni państwo, my zawsze byliśmy wiarygodni, potwierdziliśmy to i tym razem to potwierdzimy - mówi Kaczyński. Prezes zapewnia, że program dla emerytów oraz przywracanie połączeń autobusów rozpoczną się jeszcze w tym roku. Od lipca z kolei ma wystartować "500 plus" na pierwsze dziecko.

Tylko 500 plus na pierwsze dziecko może kosztować dodatkowo nawet około 19 miliardów złotych rocznie, koszty całego programu wzrósłby do ponad 40 miliardów złotych. 

Jeżeli dodamy do tego obietnicę emerytalną, to już mamy prawie 30 miliardów złotych. A to jest koszt tylko dwóch z pięciu obietnic PiS.