Brexit. Ataki na "zdrajców". I apel do parlamentarzystów: "Nie podróżujcie sami"

Zastępca spikera Izby Gmin Lindsay Hoyle w wiadomości do brytyjskich parlamentarzystów apeluje o korzystanie z taksówek i podróży w grupkach, a nie pojedynczo. Wszystko w obawie przed obywatelami niezadowolonymi z rozwoju sytuacji wokół brexitu.
Zobacz wideo
Nigdy nie czułem takiego napięcia w trakcie mojej pracy w Izbie. Jestem świadom, że inni koledzy czują to samo

- pisze w e-mailu do parlamentarzystów Lindsay Hoyle, zastępca spikera Izby Gmin. Poradził im, aby nie podróżowali samotnie, ale raczej ze znajomymi albo taksówkami.

Hoyle w wiadomości do parlamentarzystów zapewnia także, że policja została uczulona na zagrożenie zarówno pod Pałacem Westminsterskim (mieści się tam siedziba brytyjskiego parlamentu), jak i lokalnie. Dodaje, że już wielu parlamentarzystów było zastraszanych. 

Brexit i ataki słowne na parlamentarzystów

Niestety, emocje wokół brexitu wzbudzają agresję obywateli wobec parlamentarzystów. Anna Soubry z proeuropejskiej partii The Independent Group relacjonowała, że w miniony weekend nie mogła wrócić do domu, bo otrzymywała groźby pozbawienia życia. Poseł Partii Pracy Lloyd Russell-Moyle, również przeciwnik brexitu, w czwartek został zaatakowany przez mężczyznę, który nazywał go zdrajcą. Zdrajczynią została też nazwana posłanka Diana Johnson.

Parlamentarzyści otrzymują także anonimy, w których autor pisze np. że "powali Londyn na kolana" albo że odbiorczyni listu "nie jest mile widziana w Anglii ze swoją paskudną, jadowitą gębą". 

Jak wynika z danych brytyjskiej prokuratury, od referendum brexitowego w 2016 r., zapadło już 16 wyroków ws. ataków czy zastraszania parlamentarzystów. 

Czytaj też: To kiedy w końcu ten brexit? UE wcale nam nie pomogła. Wciąż tkwimy w chaosie [MOŻLIWE SCENARIUSZE]

Theresa May o politycznych gierkach, John Bercow odpowiada

Część obserwatorów o eskalowanie napięć i agresji wokół posłów z Izby Gmin oskarża samą premier Theresę May, która w środę mocno skrytykowała brak ich decyzyjności ws. brexitu. Zwracając się do obywateli May mówiła m.in., że jest "absolutnie pewna", że opinia publiczna ma dość politycznych gierek i tego, że posłowie mówią tylko o brexicie, a nie zajmują się innymi sprawami Brytyjczyków. 

W nawiązaniu do ostatnich ataków na deputowanych, a zapewne po trosze też do słów May, w czwartek spiker Izby Gmin John Bercow w płomiennej mowie mówił do posłów Izby Gmin, że "nikt z was nie jest zdrajcą, a każdy z was daje z siebie wszystko". 

Obowiązkiem każdego członka parlamentu jest, aby robił to, co uważa za słuszne. W mojej ocenie nic nie trzeba tu dodawać

- mówił Bercow.

Zobacz wideo

Czytaj też: Oto człowiek, który popsuł szyki Theresie May. John Bercow ma bardzo duży wpływ na brexit

Więcej o: