Media: Dymisja May w zamian za umowę w sprawie brexitu. Sunday Times: Premier nie przetrwa 10 dni

Czołowi politycy rządzących konserwatystów sugerują brytyjskiej premier Theresie May dymisję w zamian za poparcie dla umowy dotyczącej brexitu - informuje BBC.
Zobacz wideo

Niewskazani z nazwiska politycy mówią BBC, że mogą poprzeć porozumienie, jeśli będą wiedzieć, że to nie premier May będzie prowadziła dalsze negocjacje z Unią Europejską. Zdaniem brytyjskiej prasy, członkowie jej gabinetu rozważają wymuszenie rezygnacji premier i zastąpienie jej przejściowym szefem rządu.
Umowa dotycząca wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, którą wynegocjowała premier May, została już dwukrotnie odrzucona w Izbie Gmin, wciąż nie jest jasne, czy odbędzie się trzecie głosowanie nad umową.

Bunt w gabinecie May

11 ministrów brytyjskiego rządu domaga się dymisji premier Theresy May - pisze "Sunday Times". Według gazety członkowie gabinetu mieli uznać, że tylko odejście obecnej premier, może dać szansę na rozwiązanie kryzysu politycznego w Wielkiej Brytanii. Według niedzielnej brytyjskiej prasy ministrowie gabinetu May mieli dojść do wniosku, że premier straciła kontrolę nad procesem wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. "Times" cytuje rozmowy z ministrami, który mieli powiedzieć, że May stała się "toksyczna", "nieobliczalna", "jej koniec jest bliski, przestanie być premierem w ciągu najbliższych 10 dni".

Według "Sunday Timesa" Theresę May mógłby zastąpić David Lidington, kanclerz księstwa Lancaster, de facto druga osoba w rządzie po premier. Z kolei według "Mail on Sunday" faworytem do zastąpienia May mógłby być obecny minister środowiska Michael Gove.

Informacjom Timesa zaprzeczył sam Lidington, który w niedzielnym wystąpieniu sprzed swojego domu powiedział, że stara się zdobyć poparcie dla porozumienia wpracowanego przez Theresą May. Polityk dodał, że nie ciągnie go do spiskowania, a premier wykonuje dobrą pracę

O odejście May z rządu otwarcie zaapelował brytyjski parlamentarzysta Partii Konserwatynej George Freeman. Polityk napisał na Twitterze "potrzebujemy nowego premiera, który potrafiłby osiągnąć porozumienie i zbudować koalicję dla planu B". 

Rozwiązanie w rękach parlamentu

Brytyjski kanclerz skarbu Philip Hammond podkreśla, że to brytyjski parlament będzie musiał, w razie odrzucenia rządowej propozycji brexitu, znaleźć rozwiązanie dotyczące wyjścia Londynu z Unii Europejskiej. - Jestem realistą, wiem że możemy nie uzyskać większości w głosowaniu nad propozycją umowy Theresy May, jeśli to nastąpi parlament będzie musiał zdecydować o tym, co jest przeciwne, ale również po co to jest - zaznaczył kanclerz skarbu w rozmowie z telewizją Sky.

Hammond pytany o możliwość przeprowadzenia drugiego referendum dotyczącego brexitu powiedział, że jeśli Izba Gmin nie poprze pomysłów rządu, będzie musiała szukać poparcia większości dla innego rozwiązania.

Protesty w Londynie

Wczoraj w centrum Londynu setki tysięcy Brytyjczyków demonstrowały przeciwko opuszczeniu przez ich kraj Unii Europejskiej. Domagali się oni również przeprowadzenia drugiego referendum, które mogłoby odwołać brexit.

Sondaże pokazują od wielu miesięcy stabilną, ale niewielką przewagę zwolenników pozostania kraju w Unii. Przeciwnicy podkreślają jednak, że próba organizacji drugiego referendum byłaby niedemokratyczna, bo przekreślałaby poprzednie referendum, w którym wzięło udział ponad trzydzieści milionów obywateli Królestwa. Jest to również stanowisko premier Theresy May, która mówiła w tym tygodniu: "Zadaliśmy już wam pytanie, a wy daliście nam swoją odpowiedź".

Zobacz wideo