Strajk nauczycieli. "Solidarność sprzedała nauczycieli. Tak samo jak w LOT. Dramat z tym związkiem"

Robert Kędzierski
Niedzielne rozmowy rządu ze związkami zawodowymi zakończyłyby się totalną porażką, gdyby nie "Solidarność", która zgodziła się na pięciopunktowe porozumienie. Według części komentatorów PiS po raz kolejny skutecznie "wbija klin" w międzyzwiązkową solidarność. Zachował się tak m.in. przy okazji protestu pracowników sądowych, lekarzy, czy strajku w LOT.
Zobacz wideo

Strajk nauczycieli rozpoczyna się w poniedziałek 8 kwietnia - ogłosił w niedzielę wieczorem Sławomir Broniarz, szef Związku Nauczycielstwa Polskiego. Negocjacje można by uznać za kompletną katastrofę, gdyby nie "Solidarność". Trzeci ze związków negocjujących z PiS zgodził się bowiem na pięciopunktowe porozumienie i do protestu nie przystępuje.

Joanna Scheuring-Wielgus zwraca uwagę na fakt, że Ryszard Proksa, reprezentujący w rozmowach nauczycielską Solidarność, w wyborach samorządowych był kandydatem partii rządzącej.

Tak, PiS podpisał porozumienie z PiSem. Solidarność solidarna z rządem. Żenada.

- napisała na Twitterze współtwórczyni partii Teraz!

Podobnie sprawę komentuje premier Ewa Kopacz.

Solidarność znów z rządem

W ostrzejszym tonie wypowiada się Związek Zawodowy Personelu Pokładowego i Lotniskowego. ZZPPiL stwierdza, że postawa Solidarności jest podobna do tej, którą związek zaprezentował podczas strajku w LOT, którego związek o najdłuższej tradycji w ogóle nie poparł.

Solidarność rozbija protesty?

Strategię "Solidarności" opisuje OKO.press. Portal zauważa, że związek nie pierwszy raz "idzie na rękę" stronę rządowej. Kiedy pracownicy sądowi domagali się 1000 zł podwyżki to właśnie ten związek obniżył oczekiwania do 650 zł. Strategia nieuczestniczenia w negocjacjach z rządem miała miejsce również w trakcie protestu lekarzy i rezydentów - "Solidarność" ich nie poparła

Związek tłumaczy się tym, że podwyżki dla wszystkich grup zawodowych powinny być podobne. Jednocześnie postanawia, że w sporach nie współpracuje z innymi związkami. Zdaniem OKO.press takie postępowanie "torpeduje negocjacje i rozbija protesty".

Czytaj też: Strajk nauczycieli. Twoje dziecko nie pójdzie do szkoły? To musisz wiedzieć! 

Solidarność krytykuje niepełnosprawnych

Rząd PiS podobną strategię działania już prezentował chociażby podczas protestu osób niepełnosprawnych. Piotr Duda, szef "Solidarności", spotkał się z niepełnosprawnymi, był proszony o to, by mediować z rządem. Tymczasem jeden z członków zarządu gdańskiej "S" stwierdził, że "matka protestująca w Sejmie zmusza syna do milczenia.". Protest w Sejmie nazwał wprost "farsą". 

Kiedy matki z unieruchomionymi dziećmi okupowały Sejm Elżbieta Rafalska pochwaliła się podpisanym porozumieniem. Podobnie Beata Szydło kończąc swoje niedzielne wystąpiła podkreśliła, że podpisanie "rozejmu" z "Solidarnością" bardzo ją cieszy. Jednocześnie zachęciła inne związki, by przystąpiły do paktu. 

Zobacz wideo