Jacek Rostowski ma mocnego przeciwnika w wyborach. To lider przewodzącej w sondażach partii Brexit

Robert Kędzierski
Jacek Rostowski, były wicepremier i minister finansów w rządzie Donalda Tuska, ogłosił start w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Będzie startował z list brytyjskiej partii Change. Jak wyglądają jego szanse? W tym samym okręgu startuje bardzo mocny kandydat - lider partii Brexit Nigel Farage.
Zobacz wideo

Jacek Rostowski tuż po świętach wielkanocnych ogłosił decyzję o kandydowaniu do Parlamentu Europejskiego. Co szczególnie zaskakujące nie wystartuje z list żadnego polskiego ugrupowania. Z uwagi na podwójne obywatelstwo może bowiem startować jako kandydat Wielkiej Brytanii  - dlatego też do PE postara dostać się z list nowo powstałej partii Change UK.

Mocny konkurent

Najmocniejszym rywalem Jacka Rostowskiego w wyborach do PE jest Nigel Farage. To właśnie jego partia o wymownej nazwie Brexit ma bowiem największe szansę na wygranie wyborów na Wyspach. Jak informuje pracownia YouGov, na największe, bo aż 23-procentowe poparcie może liczyć eurosceptyczny Brexit. To jego politycy - jeszcze w ramach partii UKIP - w dużym stopniu przyczynili się do przegłosowania brexitu trzy lata temu. Najpoważniejszym rywalem Farage'a jest Partia Pracy, która w sondażu ma zaledwie procent straty. 

Partia Rostowskiego nie cieszy się szczególnie dużym poparciem - chęć głosowania na nią deklaruje 8 proc. badanych. Partia Konserwatywna może liczyć na 17 proc. poparcia, Partia Zielonych na 10, Liberalni Demokraci 9 proc., UKIP, do którego należeli wcześniej wszyscy parlamentarzyści Brexitu - 6 proc. 

Czytaj też: Farage, Johnson, Cummings - poznaj najważniejsze postaci stojące za brexitem

Brytyjczycy opuszczają UE, ale zagłosują

Wielka Brytania opuszcza Unię Europejską, jednak z uwagi na przedłużający się proces brexitu została zobowiązana do przeprowadzenia wyborów do PE. Tym samym na Wyspach toczy się normalna kampania wyborcza, w której Nigel Farage i jego partia Brexit zyskują w ostatnim czasie najmocniej.

Termin 31 października to wynik kompromisu między krajami, które chciały jak najdłuższego odroczenia brexitu, między innymi Niemcami i Polską, za rocznym przedłużeniem opowiadał się też szef Rady Europejskiej Donald Tusk; oraz Francji, która żądała jak najkrótszego opóźnienia wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii. Przedłużenie brexitu jest elastyczne, Wielka Brytania będzie mogła w każdej chwili opuścić Unię, jeśli tylko umowę brexitową zatwierdzi brytyjski parlament.

Zobacz wideo

Działajmy z Greenpeace na rzecz ochrony dzikiej przyrody. Jeśli chcesz pomóc - wpłać datek >>

embed
Więcej o: