500 plus na pierwsze dziecko przyjęte przez Sejm. Koszt programu wzrośnie nawet dwukrotnie

Rodzina 500 plus to najbardziej kosztowny z pomysłów socjalnych rządu PiS. Rocznie kosztuje budżet państwa około 20 mld zł. Rozszerzenie programu na pierwsze dziecko bez warunków dochodowych zwiększy te koszty istotnie, do około 40 mld zł rocznie.
Zobacz wideo

W nocy z czwartku na piątek Sejm przyjął nowelizację programu "Rodzina 500+". Rozszerza ona wypłatę świadczenia także na pierwsze dziecko. Projekt poparło było 379 posłów, 20 było przeciw, a 8 wstrzymało się od głosu. Projekt trafi teraz do Senatu.

500+ na pierwsze dziecko, to jeden z elementów tzw. "Nowej piątki PiS".To  pakiet obietnic, ogłoszonych przez Prawo i Sprawiedliwość w lutym tego roku. Wśród nich znalazły się zmiany w działającym od trzech lat programie Rodzina 500 plus. Od lipca tego roku ma on przysługiwać także na pierwsze dziecko, bez konieczności spełnienia kryterium dochodowego. Obecnie 500 zł przysługuje na pierwsze dziecko tylko w przypadku, gdy dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 800 zł netto miesięcznie lub 1200 zł, gdy w rodzinie jest dziecko z niepełnosprawnością.

Ile to będzie kosztować?

Rodzina 500 plus od początku obowiązywania, czyli od 1 kwietnia 2016 roku, kosztowała budżet państwa prawie 68 miliardów złotych, około 20 mld zł rocznie. W pierwszym roku obowiązywania kwota była nieco niższa, 17 mld zł, potem wydawaliśmy około 22-24 mld zł. Do tego dochodzą koszty obsługi programu - kilkaset milionów złotych rocznie (w 2017 roku było to niespełna 400 mln zł, w 2018 roku - 328 mln zł, w tym planowane jest ponad 400 mln zł).

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wylicza, że według stanu na luty 2019 r. programem objętych jest 3,62 mln dzieci, 52 proc. wszystkich do 18. roku życia. W praktyce rocznie na dziecko przypada 6 tys. zł.

W projekcie budżetu na ten rok na 500 plus zaplanowano 22 mld zł. Tyle, że to już nieaktualne - przez "Piątkę Kaczyńskiego". "W roku 2019 program 'Rodzina 500+' będzie kosztował dodatkowe 9,6 mld zł. W kolejnych latach dodatkowy koszt finansowania programu bez kryterium dochodowego wyniesie ok. 20 mld zł. W sumie będzie to 41 mld zł rocznie" - szacuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w raporcie podsumowującym trzy lata obowiązywania programu. Czyli niemal dwa razy więcej, niż przed zmianą. Po rozszerzeniu programu korzystać z niego będzie, według minister Elżbiety Rafalskiej, 6,8 mln dzieci.

Czy nas na to stać?

Rząd twierdzi, że tak. W tym roku nie zamierza nawet nowelizować budżetu, by znaleźć dodatkowe blisko 10 mld zł (tylko na ten cel, bo ekstra wydatków związanych z "Piątką Kaczyńskiego" będzie więcej). Przedstawiciele rządu i partii zapewniają, że finansowanie jest zapewnione. Państwowa kasa jest w dobrej sytuacji. Zarówno deficyt budżetowy, jak i obejmujący szerszą część finansów państwa deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych, są na niskim poziomie. Na koniec ubiegłego roku ten pierwszy - budżetowy - wyniósł 10,4 mld zł, a ten drugi, zwany inaczej deficytem general government - niespełna 8 mld zł, czyli 0,4 proc. PKB. To rekordowy wynik.

Czytaj więcej na ten temat: Polski deficyt mocno spadł i jest w środku unijnej stawki. Ale 13 państw UE ma nadwyżkę

W tym roku takiego rekordu nie będzie. Deficyt finansów publicznych ma wzrosnąć do 1,7 proc. PKB. Ale w kolejnym roku, 2020, mamy mieć nadwyżkę - niewielką, ale jednak. To byłaby pierwsza taka sytuacja w historii.

O tym, jak mają wyglądać finanse państwa w najbliższych latach i gdzie rząd będzie szukać dodatkowych pieniędzy można przeczytać w Wieloletnim Planie Finansowym, który został w środę zatwierdzony przez rząd, a do końca kwietnia ma zostać wysłany do Brukseli (taki obowiązek mają wszystkie państwa UE, które nie należą do strefy euro).

Czy rodzi się więcej dzieci?

Według wyliczeń Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wskaźnik dzietności wzrósł z 1,29 w 2015 roku do 1,45 w 2017 r., a według wstępnych prognoz miał się utrzymać także w 2018 roku. To najwyższy poziom od 1997 r.

Jeśli wziąć pod uwagę dane z GUS, to ten efekt także widać, choć nie jest on ogromny. W 2016 roku urodziło się 382 tys. dzieci, o 13 tys. więcej niż w roku poprzednim, a w 2017 r. urodziło się ok. 402 tys. dzieci, czyli o kolejne 20 tys. więcej. Za to już w 2018 roku mamy spadek - urodziło się 388,2 tys. dzieci, czyli prawie 14 tys. mniej niż rok wcześniej.

Dobrze widać to też w innym ujęciu. W momencie rozpoczęcia programu liczba urodzeń za poprzednie 12 miesięcy wynosiła około 373 tysiące. Potem zaczęła rosnąć, do ponad 400 tysięcy. Ale od jesieni 2017 roku już tylko spada. Według najnowszych danych, za marzec, ta tak zwana suma krocząca to 382 tysiące. Pokazuje to na wykresie ekonomista Rafał Mundry.

Czyli program być może pod tym względem zadziałał, ale na krótko. Minister Rafalska uzasadniała to w Sejmie malejącą liczbą kobiet w okresie rozrodczym.

500 plus pomaga rodzinnym budżetom

Z pewnością 500 złotych na drugie i każde kolejne dziecko wsparło wiele rodzinnych budżetów. Część z tych pieniędzy wraca też przecież do budżetu państwa - w postaci podatków od zakupionych towarów. Trudno oszacować, w jakim stopniu 500 plus wzmacnia konsumpcję i wzrost PKB w Polsce. Może wpływać na nastroje konsumentów, które są rekordowo wysokie. Ale poza tym programem jest też szereg innych czynników, które się do tego przyczyniają. Przede wszystkim jest to znacząca poprawa na rynku pracy - bezrobocie jest niskie, a płace rosną przy niewielkim wzrośnie inflacji.

Co o programie 500 plus myśli opozycja?

Opozycja, która na początku program krytykowała, nie zamierza go odwoływać w przypadku dojścia do władzy. Pomysł wypłaty tego dodatku także na każde pierwsze dziecko pojawiał się w jej szeregach wiele miesięcy temu. Jest za to inna wątpliwość. Przedstawiciele opozycyjnych partii uważają, że należałoby rozważyć wprowadzenie górnej granicy dochodowej - tak, by 500 zł na dziecko nie dostawali najbogatsi, i trzeba pomyśleć nad systemem, który powiązałby wypłatę z pracą - choć tutaj politycy zastrzegają jednocześnie, że nie zamierzają zabierać pieniędzy tym, którzy je teraz dostają.

Zobacz wideo

Działajmy razem na rzecz zapobiegania plastikowej epidemii. Jeśli chcesz pomóc - wpłać datek >>

embed