Gazprom ma szykować się do prawnej batalii z władzami Danii za "nieuzasadnione opóźnienie" dotyczące wydawania pozwoleń na układanie gazociągu Nord Stream 2 - podaje "Kommiersant". Największy rosyjski dziennik twierdzi, że Moskwa nie ma szans na uzyskanie szybkiego wyroku. Sama perspektywa procesu ma być jednak elementem presji na duńskie władze.
Rosyjska gazeta wyjaśnia, że Dania czasowo wstrzymała analizę dwóch z trzech wniosków dotyczących możliwych tras gazociągu, które złożył Gazprom. Rosyjski gigant twierdzi, że Dania nie ma prawa wstrzymywać inwestycji, bo Nord Stream 2 nie przechodzi przez jej wody terytorialne.
Czytaj też: Trzy czwarte Niemców opowiada się za budową gazociągu Nord Stream 2
O tym, że rosyjski gigant planuje podjąć kroki prawne informowano już w połowie kwietnia. Kiedy Dania zażądała dokumentacji trzeciej trasy gazociągu Gazprom określił to jako "celową próbę opóźnienia projektu." - informował Reuters.
Rosyjskie władze niecierpliwią się z powodu braku decyzji Duńczyków nie bez powodu. Planowane uruchomienie Nord Stream 2 jest przewidziane na rok 2020. Jeśli pozwolenia nie będzie do sierpnia istnieje poważne ryzyko, że inwestycja nie zostanie uruchomiona na czas. A to może przeszkodzić w dotrzymaniu zobowiązań, które podjął Gazprom.
Działajmy z Greenpeace na rzecz ochrony dzikiej przyrody. Jeśli chcesz pomóc - wpłać datek >>