Znany analityk Piotr Kuczyński odchodzi z DI Xelion. Podejrzewa, że przez wypowiedź ws. OFE

Piotr Kuczyński, znany analityk, po wielu latach odchodzi z pracy w DI Xelion. Xelion należy do państwowego banku Pekao SA, a ekspert, jak sam podejrzewa, miał się narazić wywiadem dotyczącym zmian w OFE. - To jest dla mnie totalnie bezsensowne - mówi.
Zobacz wideo

Piotr Kuczyński od maja przestaje być głównym analitykiem Domu Inwestycyjnego Xelion, należącego do Grupy Pekao. - Rozstanie de iure jest za porozumieniem stron, ale de facto nie miałem wyboru - napisał na swoim koncie w serwisie społecznościowym LinkedIn, informując o odejściu z pracy

Piotr Kuczyński odchodzi z DI Xelion. Powodem wywiad o OFE?

- Wersja, którą mi przedstawiona była taka, że właściciele Xeliona są tak niezadowoleni z tego, co powiedziałem, że musimy się rozstać. Chodzi o jeden wywiad, którego udzieliłem na temat zmian OFE, tuż po tym, jak ogłosił je podczas konferencji premier - wyjaśnia Piotr Kuczyński w rozmowie z Next.gazeta.pl Tego wywiadu udzielił 15 kwietnia portalowi Business Insider. Padł w nim m.in. cytat: "Zmiany w OFE zaproponowane przez PiS są bardzo cwane. Dla emeryta jest to rozwiązanie neutralne. Dla budżetu doskonałe. Dla giełdy dramatyczne".

- Pytany o moją wypowiedź pan Paweł Borys powiedział, że widocznie nie znałem wszystkich szczegółów. I rzeczywiście, tak było. Ale po tym, jak już te szczegóły poznałem, obraz zmian związanych z OFE wcale mi się nie poprawił, tylko wręcz pogorszył. Wcześniej powiedziałem, że jest to doskonałe dla budżetu, neutralne dla przeciętnego Polaka i bardzo złe dla giełdy. Teraz mówię tak: jest to według mnie umiarkowanie korzystne dla budżetu, niekorzystne dla przeciętnego Polaka i niezbyt korzystne dla giełdy. Zmieniłem zdanie nie dlatego, że mnie zwolniono, tylko dlatego, że poznałem więcej szczegółów - mówi nam analityk.

Czytaj też: Opozycja grzmi, że rząd kradnie nasze pieniądze z OFE. Szef PFR: To demagogia, a nie ekonomia

Analityk: Nikt ze mną nie dyskutował

Piotr Kuczyński podkreśla, że tematu OFE nie traktował w tym wywiadzie politycznie. - To jest przecież czysta gospodarka, giełda, budżet. Zwolnienie jest dla mnie totalnie bezsensowne. Jeśli człowiek ma takie a nie inne poglądy, a ktoś inny myśli, że te poglądy są niewłaściwe, to bierze go na rozmowę i próbuje wyjaśnić, dlaczego się myli. A ze mną nikt nie dyskutował, zostałem po prostu zwolniony.

Ekspert nigdy wcześniej nie spotkał się z podobną sytuacją. - Miałem sygnały, że kiedyś zdenerwował się podobno ówczesny premier Donald Tusk czy szef giełdy, ale nigdy nie docierało to do mnie bezpośrednią drogą od przełożonych. To jest pierwszy raz. Najpierw pojawiły się próby uporządkowania sytuacji, dostałem praktycznie zakaz udzielania informacji do mediów, a kilka dni później podpisałem umowę o rozwiązaniu stosunku pracy.

Pekao SA: Dzielenie się merytorycznymi opiniami jest naturalne

Piotr Kuczyński nie ma żadnych pretensji do Domu Inwestycyjnego Xelion. Uważa, że zarząd firmy zachował się wobec niego w porządku.

Poprosiliśmy o komentarz Pekao SA, właściciela firmy, w której do 30 kwietnia pracował ekspert. Bank nie chce komentować sprawy. "Decyzje kadrowe spółek zależnych podejmowane są autonomicznie" - czytamy w przesłanym nam komunikacie. "Jednocześnie podkreślamy, że zasady udzielania komentarzy eksperckich reguluje w Banku Pekao SA polityka informacyjna - zgodna z dobrymi, ogólnie przyjętymi standardami komunikacji. W myśl tych zasad, naturalne jest to, że analitycy rynkowi dzielą się swoimi merytorycznymi opiniami zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą i przekonaniami - dodaje biuro prasowe Pekao, dziękując Piotrowi Kuczyńskiemu za kilkunastoletnią współpracę.

Działajmy razem na rzecz zapobiegania plastikowej epidemii. Jeśli chcesz pomóc - wpłać datek >>

embed