VeeamON 2019: "Czy branża gier w całości przeniesie się do chmury? Myślę, że ten proces już się rozpoczął"

Daniel Maikowski, Miami
"Jeśli nie korzystasz z chmury, to już straciłeś dystans do konkurentów" - zaznacza Anthony Spiteri, Global Technologist w firmie Veeam w rozmowie z Next.gazeta.pl
Turniej gier komputerowych ' Let's Play Częstochowa ', kwiecień 2017
GRZEGORZ SKOWRONEK
Zobacz wideo

Daniel Maikowski: Na VeeamON 2019 rozmawiamy sporo o inteligentnym zarządzaniu danymi. Jakie są obecnie najważniejsze trendy w tym obszarze?

Anhtony Spiteri
Anhtony Spiterifot. Veeam

Anthony Spiteri: Najważniejszym trendem jest rezygnacja z tradycyjnych centrów danych i przenoszenie danych do chmury. Rosnącą popularnością cieszy się model Software as a Service. Klienci zyskują łatwy dostęp do niezbędnych usług i aplikacji bez konieczności instalowania ich na własnych serwerach.

Czy zgodzisz się z poglądem, że to właśnie chmura jest dziś kluczowym obszarem w świecie IT? Spoglądam tu w kierunku Microsoftu. Kilka lat temu byli „firmą od Windowsa”. Dziś są jednym z najdroższych biznesów na świecie nie dzięki Windowsowi, ale dzięki platformie Azure.

Microsoft jest doskonałym przykładem transformacji w kierunku chmury. Jeszcze niedawno ich świat kręcił się wokół Windowsa, Hyper-V i Windows Server. Dziś ich najważniejszą usługą jest bez wątpienia Azure. Ta transformacja rozpoczęła się z chwilą, gdy do firmy przyszedł jej obecny CEO Satya Nadella. To on postawił na rozwój platformy chmurowej oraz takich usług, jak Office 365.

Jeśli nie ma cię w chmurze, to znaczy, że nie istniejesz?

Jeśli nie korzystasz dziś z chmury, to już straciłeś dystans do konkurentów. W tym miejscu warto jednak zwrócić uwagę na różnice między poszczególnymi rynkami. Przykładowo Australia, gdzie mieszkam, to bardzo "zwirtualizowany" region, który w wielu aspektach wyprzedza inne rynki. Jeśli jednak udasz się do Azji Południowo-Wschodniej, to znajdziesz mnóstwo firm, które korzystają z tradycyjnych centrów danych.

Różne regiony znajdują się na różnym etapie tej podróży. Europa i Ameryka Północna znajdują się mniej więcej w jej środku. Natomiast rynki, które wciąż korzystają z centrów danych, nie będą już przechodziły przez etap wirtualizacji. Pominą go i udadzą się od razu w stronę publicznej chmury.

Codziennie słyszymy o kolejnych wyciekach danych. Wiele firm ma duży problem z ransomware. Wystarczy wspomnieć o oprogramowaniu WannaCry, które sparaliżowało wiele biznesów. Co branża IT i takie firmy, jak Veeam mogą zrobić, aby nasze dane były bardziej bezpieczne?

Ochrona przed ransomware to jeden z naszych priorytetów. W tym miejscu mogę wspomnieć o technologii Veeam DataLabs, która spina całe zwirtualizowany środowisko kopii zapasowej. Funkcja Secure Restore pozwala przetestować cały proces odzyskiwania danych jeszcze zanim go rozpoczniesz. Jeśli w kopii zapasowej zaszyty jest wirus lub złośliwe oprogramowanie, to dowiesz się o tym, nim będzie zbyt późno. 

Jedną z branż, która zmierza w kierunku chmury jest branża gier. Z pewnością słyszałeś o projekcie Google Stadia. Microsoft i Sony również pracują nad podobnymi rozwiązaniami. Czy chmura stanie się przyszłością gier? 

Cofnijmy się do roku 2004 i premiery gry Half-Life 2. Firma Valve wprowadziła ją na rynek wraz z platformą Steam. Half Life 2 było jedną z pierwszych gier, którą mogłeś pobrać w całości z chmury. Co więcej mogłeś preinstalować ją na swoim komputerze jeszcze przed premierą.  Dziś cyfrowa dystrybucja gier i rezygnacja z fizycznych nośników stała się dla nas codziennością, ale 15 lat temu Steam był prawdziwą rewolucją.

Czy branża gier przeniesie się do chmury? Myślę, że ten proces trwa. Wiele gier już teraz tworzonych jest w oparciu o Microsoft Azure czy AWS. Oczywiście proces przetwarzania kodu źródłowego wciąż odbywa się w oparciu o moc obliczeniową komputera czy konsoli, ale wkrótce i to może się zmienić. 

Daniel Maikowski, Miami
Więcej o: