Anthony Spiteri: Najważniejszym trendem jest rezygnacja z tradycyjnych centrów danych i przenoszenie danych do chmury. Rosnącą popularnością cieszy się model Software as a Service. Klienci zyskują łatwy dostęp do niezbędnych usług i aplikacji bez konieczności instalowania ich na własnych serwerach.
Microsoft jest doskonałym przykładem transformacji w kierunku chmury. Jeszcze niedawno ich świat kręcił się wokół Windowsa, Hyper-V i Windows Server. Dziś ich najważniejszą usługą jest bez wątpienia Azure. Ta transformacja rozpoczęła się z chwilą, gdy do firmy przyszedł jej obecny CEO Satya Nadella. To on postawił na rozwój platformy chmurowej oraz takich usług, jak Office 365.
Jeśli nie korzystasz dziś z chmury, to już straciłeś dystans do konkurentów. W tym miejscu warto jednak zwrócić uwagę na różnice między poszczególnymi rynkami. Przykładowo Australia, gdzie mieszkam, to bardzo "zwirtualizowany" region, który w wielu aspektach wyprzedza inne rynki. Jeśli jednak udasz się do Azji Południowo-Wschodniej, to znajdziesz mnóstwo firm, które korzystają z tradycyjnych centrów danych.
Różne regiony znajdują się na różnym etapie tej podróży. Europa i Ameryka Północna znajdują się mniej więcej w jej środku. Natomiast rynki, które wciąż korzystają z centrów danych, nie będą już przechodziły przez etap wirtualizacji. Pominą go i udadzą się od razu w stronę publicznej chmury.
Ochrona przed ransomware to jeden z naszych priorytetów. W tym miejscu mogę wspomnieć o technologii Veeam DataLabs, która spina całe zwirtualizowany środowisko kopii zapasowej. Funkcja Secure Restore pozwala przetestować cały proces odzyskiwania danych jeszcze zanim go rozpoczniesz. Jeśli w kopii zapasowej zaszyty jest wirus lub złośliwe oprogramowanie, to dowiesz się o tym, nim będzie zbyt późno.
Cofnijmy się do roku 2004 i premiery gry Half-Life 2. Firma Valve wprowadziła ją na rynek wraz z platformą Steam. Half Life 2 było jedną z pierwszych gier, którą mogłeś pobrać w całości z chmury. Co więcej mogłeś preinstalować ją na swoim komputerze jeszcze przed premierą. Dziś cyfrowa dystrybucja gier i rezygnacja z fizycznych nośników stała się dla nas codziennością, ale 15 lat temu Steam był prawdziwą rewolucją.
Czy branża gier przeniesie się do chmury? Myślę, że ten proces trwa. Wiele gier już teraz tworzonych jest w oparciu o Microsoft Azure czy AWS. Oczywiście proces przetwarzania kodu źródłowego wciąż odbywa się w oparciu o moc obliczeniową komputera czy konsoli, ale wkrótce i to może się zmienić.