13 lat czekają na wyrok. Sąd umorzył postępowanie w sprawie afery WGI. Chodzi o 300 mln zł

W 2006 roku przewodniczący Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, instytucji przekształconej w KNF, wniósł do sądu pozew cywilny w imieniu poszkodowanych przez Warszawską Grupę Inwestycyjną. Po 13 latach proces nieoczekiwanie umorzono. Zdaniem sądu, w wyniku zaniedbań Komisji - pisze "Rzeczpospolita".
Zobacz wideo

Afera związana z Warszawską Grupą Inwestycyjną jest jedną z największych i najgłośniejszych, z jaką mieliśmy do czynienia w ciągu ostatnich dekad. Mniejsza od afery Amber Gold, ale dotkliwa dla poszkodowanych.

Długi proces i nagłe umorzenie

Przewodniczący Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, instytucji przekształconej w KNF, wniósł do sądu pozew cywilny w imieniu poszkodowanych przez WGI. W procesie cywilnym zarządowi spółki zarzucono, że oszukał ok. 600 osób na łączną kwotę 300 mln zł. Po 13 latach, w lutym tego roku, sąd postanowił jednak proces umorzyć.

Powodem miałyby być błędy po stronie Komisji.

Sąd stwierdza, że nie może podjąć czynności w sprawie bo KNF nie zweryfikował listy osób, które reprezentuje. (...) Do sprawy przystąpiło szereg osób, których roszczenie zostało ograniczone przez powoda

- czytamy w orzeczeniu cytowanym przez "Rzeczpospolitą". 

Czytaj też: Odczytywanie wyroku w sprawie Amber Gold może zająć trzy miesiące. Resort sprawiedliwości reaguje

Komisja z surową oceną sądu się nie zgadza. Potwierdza, że postanowienie zostało zaskarżone. 

Postanowienie Sądu Okręgowego (SO) w Warszawie z 6 lutego 2019 r. w sprawie umorzenia postępowania jest nieprawomocne. Urząd KNF nie podziela oceny prawnej SO, w związku z czym postanowienie zostało 4 marca 2019 r. zaskarżone.

- wyjaśnił w oświadczeniu przesłanym naszej redakcji Jacek Barszczewski z biura prasowego KNF. 

Według śledczych kierujący Domem Maklerskim WGI sprzeniewierzyli 250 mln złotych pochodzących od klientów. Taka kwota pada w sprawie karnej. Ofiary były przekonywane, że inwestycje w rynek Forex (waluty) przynoszą lukratywne zyski, tymczasem pokrywane były one z wpłat nowych inwestorów.

W połowie 2006 roku Komisja Papierów Wartościowych i Giełd niespodziewanie odebrała DM WGI, wchodzącemu w skład Grupy WGI, licencję na świadczenie usług maklerskich przyznaną zaledwie rok wcześniej. Ponadto nałożyła najwyższą z możliwych kar finansowych - pół miliona złotych. Komisja zarzuciła maklerom brak rzetelności i szereg nieprawidłowości, w tym wprowadzanie w błąd klientów, jeśli chodzi o stan ich rachunków. Klienci ruszyli, by wypłacić swoje wkłady, szybko okazało się jednak, że pieniędzy nie odzyskają.

Zobacz wideo