Resort cyfryzacji chce rozprawić się z mitami wokół 5G. To nie tylko fake newsy. To także biznes

Sieć 5G ma przesyłać dane dziesięć razy szybciej niż obecnie stosowana 4G. Technologia, choć jeszcze nie została wprowadzona, wzbudza liczne oskarżenia jej przeciwników. Zdążyła obrosnąć czarną legendą, przez co powstał swoisty biznes oferujący anty-5G czapki, kieszonkowe odpromienniki czy chroniące przed "szkodliwym promieniowaniem elektromagnetycznym" baldachimy.
Zobacz wideo

Testowana technologia 5G w kolejnych etapach ma pozwolić na szybką komunikację między dziesiątkami miliardów urządzeń. Latencja w transmisji danych skróci się z 50 milisekund do milisekundy, co będzie miało kluczowe znaczenie dla rozwoju internetu, czy nowoczesnych rozwiązań, takich jak autonomiczne pojazdy czy inteligentne domostwa. Obecnie stosowana sieć 4G niebawem nie udźwignie wymagań, które stawiają użytkowane przez nas internet i urządzenia mobilne.

Naukowcy, lekarze i resort cyfryzacji zapewniają o bezpieczeństwie technologii 5G. Przytaczają wyniki badań, stosują naukowe i medyczne argumenty. 10 czerwca ministerstwo cyfryzacji przy współpracy z Instytutem Łączności oraz Collegium Medicum Uniwersytetów Jagiellońskiego i Gdańskiego opublikowało białą księgę dotyczącą sieci 5G, w której starają się rozprawić z mitami i fake newsami nagromadzonymi wokół tej technologii.

Arsenał antyelektromagnetyczny

Mimo że planowana sieć 5G wzbudza spore zainteresowanie i ma swoich entuzjastów, zdążyła jeszcze przedpremierowo doczekać się także przeciwników. Argumenty krytyków technologii i związany z nimi poziom wiedzy naukowej to jedno. Ciekawszym jednak wydaje się biznes, który wyrósł wokół krytyków nowej technologii. Jedno z akcesorium przedstawili sami autorzy białej księgi dotyczącej 5G podczas prezentacji publikacji. Była nią czapka mająca chronić przed promieniowaniem elektromagnetycznym.

W internecie znajdziemy ponadto "specjalistyczne” i "nanotechnologiczne" maty, baldachimy, a nawet bieliznę. Dedykowane witryny sprzedażowe oraz popularne serwisy aukcyjne proponują szereg akcesoriów, które miałyby ochronić nas m.in. przed siecią 5G - i nie mówimy tu o przenośnych klatkach Faradaya.

W jednym ze sklepów internetowych możemy kupić np. "neutralizator promieniowania", który za jedyne 75 zł ochroni nas przed "promieniowaniem elektromagnetycznym, cieków i żył wodnych oraz szkodliwym promieniowaniem wi-fi”. Neutralizator ma kształt karty płatniczej i mieści się w portfelu.

'Neutralizator promieniowania' w kształcie karty płatniczej'Neutralizator promieniowania' w kształcie karty płatniczej Internet

Inny sklep oferuje bardziej zaawansowany "odpromiennik osobisty", który ma dodatkowo funkcje "jonizatora oraz emitera leczniczego światła". Odpromiennik "ochrania 24h na dobę od szkodliwego promieniowania geopatycznego i promieniowania pochodzącego od anomalii geologicznych, a także smogu elektromagnetycznego". Jest droższy, bo kosztuje 133 zł, ale "chroni przed Blue Beam i HAARP" i ma zasięg 10 m.

'Odpromiennik osobisty''Odpromiennik osobisty' Internet

W kolejnym serwisie możemy zakupić "tarczę kwantową", która - choć nieco bardziej designerska - ma podobne do odpromiennika funkcje. Tyle że kosztuje prawie 100 zł mniej - za 35 zł otrzymujemy silikonowo-mineralny "antyradiator neutralizujący" do zadań absolutnie specjalnych. Co ciekawe, akcesorium jest reklamowane jako "wysoko zaawansowana nowoczesna technologia". Czy bardziej zaawansowana niż sieć 5G? Zapewne nie, ale jest "bezpieczna" oraz "przedłuża żywotność akumulatora w smartfonie, skraca czas ładowania baterii", jak zapewnia sklep.

'Tarcza kwantowa''Tarcza kwantowa' Internet

Co więcej? Opaska na głowę chroniąca przed promieniowaniem elektromagnetycznym jest do wzięcia za jedyne 275 zł. "Rozchodzące się fale elektromagnetyczne trafiają wprost do tkanki mózgowej, powodując jej podgrzewanie i zwiększając tym ryzyko powstawania guzów mózgu - glejaków, guzów nerwu słuchowego, oponiaków" - alarmuje jeden z internetowych sklepów z bogatym asortymentem.

Opaska na głowę chroniąca przed promieniowaniem elektromagnetycznymOpaska na głowę chroniąca przed promieniowaniem elektromagnetycznym Internet

Z kolei wszyscy przeciwnicy technologii 5G ze słabością do nieszablonowej biżuterii mogą kupić w kolejnym ze sklepów online "płytkę Tesli" w formie wisiora. Tajemniczy przedmiot stanowi hybrydę talizmanu i zaawansowanej "osłony przeciw polu elektromagnetycznemu EMF" w postaci "krystalicznej płytki energetycznej".

'Płytka Tesli', wersja duża za 499 zł'Płytka Tesli', wersja duża za 499 zł Internet

Koszt? Średni - 79 zł. Duże wersje płytki (21 x 21 cm) kosztują już 499 zł, ale to i tak mniej niż "przenośny ożywiacz wody", który odpromieniuje naszą wodę za prawie 2,4 tys. zł.

'Ożywiacz wody''Ożywiacz wody' Internet

Podobne, choć droższe o 200 zł urządzenie - tzw. "strukturyzator wody" - na swojej stronie proponuje Jerzy Zięba. Ten sam propagator pseudonauki i ulubieniec antyszczepionkowców, który zaleca ryzykowne wlewy z wody utlenionej oraz propaguje leczenie schizofrenii przy użyciu witaminy B3.

Strukturyzator wody marki Visanto stworzonej przez Jerzego ZiębęStrukturyzator wody marki Visanto stworzonej przez Jerzego Ziębę UkryteTerapie.pl

Jerzy Zięba jest w tym kontekście nieprzypadkowy. W swojej krytyce technologii 5G idzie jeszcze dalej, jasno sugerując teorię spiskową. Na swoim fanpage'u napisał 11 czerwca, że technologia 5G to tylko "zasłona dymna". Prawdziwy powód "zatajania" prawdy na temat nowej sieci jest zupełnie inny. Jerzy Zięba jest przekonany, że go zna. Jego profil na Facebooku polubiło już ponad 280 tys. osób. 29 kwietnia do magazynów Zięby weszła policja, której towarzyszył prokurator. Istnieje podejrzenie, że znachor może sprzedawać leki bez zezwolenia.

Przeciwnicy technologii 5G, którzy online mają do dyspozycji pełen wachlarz akcesoriów zabezpieczających przed promieniowaniem elektromagnetycznym, protestowali 26 kwietnia w Warszawie, wcześniej w Gliwicach. Protest został zorganizowany przez stowarzyszenie Prawo do życia, które nie wierzy w białą księgę resortu cyfryzacji oraz środowisk naukowych i medycznych.

Biała księga to jeden z największych przekrętów mających umożliwić wprowadzenie technologii 5G. (...) Ponadto tylko ludzie inteligentnie ograniczeni nie są w stanie zrozumieć, jak między innymi pani Wanda Buk (podsekretarz stanu w resorcie cyfryzacji - red.) manipuluje prezesem Jarosławem Kaczyńskim oraz premierem Mateuszem Morawieckim

- czytamy w komunikacie na stronie stowarzyszenia.

Zdeklarowani przeciwnicy technologii 5G, tacy jak ze stowarzyszenia Prawo do życia, wydają się mieć poparcie wśród niektórych polityków. W połowie stycznia Robert Majka, poseł z list Kukiza, złożył interpelację, w której ostrzega przed siecią 5G. Swoje wątpliwości skierował wprost do premiera Morawieckiego.

Polityk z Przemyśla sugeruje w interpelacji, że technologia 5G jest szkodliwa, może mieć antypolski wydźwięk i doprowadzi do masowej bezpłodności, a tym samym depopulacji narodu polskiego. Poseł sam przyznał, że zainteresował się technologią dzięki... filmikom na YouTube.

Nie wiemy jeszcze dokładnie, na ile sieć 5G spowoduje zmiany w cennikach za przesył danych i z jakimi problemami przyjdzie się zmierzyć w przypadku nowej technologii. Pewni możemy być jednak, że kompletny arsenał przeciwnika jej wprowadzenia do tanich nie należy.

Zobacz wideo