Ukraińcy mają dość polskich pracodawców i drogich mieszkań. Blisko milion chce wyjechać na Zachód

Blisko milion Ukraińców pracujących w Polsce deklaruje, że chce wkrótce wyjechać z naszego kraju. Pracowników zza wschodniej granicy irytują wysokie ceny i podejście polskich pracodawców.
Zobacz wideo

Blisko milion Ukraińców może opuścić Polskę w ciągu najbliższych trzech lat - wynika z raportu "Ukraińcy na polskim rynku pracy" opracowanego na zlecenie firmy EWL rekrutującą obcokrajowców przez Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego.

Ok. 250 tys. Ukraińców jest gotowych wyjechać jeszcze w tym roku, a kolejne 376 tys. w przyszłym. Pozostali deklarują chęć wyjazdu w późniejszym terminie lub nie są jeszcze pewni swojej decyzji - wyjaśnia Money.pl.

Ukraińcy mają dość polskich pracodawców

Serwis wylicza też powody, którymi kierują się ankietowani. Najważniejszy to nieuczciwość pracodawców, którzy albo oferują pracę na czarno, albo płacą "pod stołem". Wypierają się też odpowiedzialności w przypadku jakichkolwiek problemów. 

Inny powód niezadowolenia to ceny mieszkań. Często zdarza się bowiem, że Ukraińcy za mieszkania płacić muszą więcej, a wynajmujący najchętniej "stłoczyliby" wielu lokatorów w jednym pokoju od każdego inkasując niemal tyle, ile normalnie płaci się za własne pomieszczenie. 

Pracownicy z Ukrainy mogą wyjechać do Niemiec

Główny kierunek migracji wybrany przez Ukraińców to oczywiście Niemcy. Dla 88 proc. badanych główny powód wyboru to oczywiście wyższe płace. Tymczasem, jak zauważa Deutsche Welle od 2020 roku zatrudnienie w Niemczech nie będzie wymagało przeprowadzenia testu rynku pracy. 

Od 1 stycznia  niemiecki pracodawca nie będzie musiał udowadniać, że pracownik zza granicy był jedynym chętnym na oferowane przez niego stanowisko. Dla polskich pracodawców pocieszające jest jedynie to, że tylko 2,6 proc. ukraińskich pracowników spełnia wymogi Berlina. Dla samych Ukraińców sporym problemem może być brak języka - niemieckiego nie zna 70 proc. ankietowanych. 

Czytaj też: Niemcy uchylili drzwi do rynku pracy dla Ukraińców. Jednak mniej niż oczekiwano

Yuriy Karyagin, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników z Ukrainy w Polsce cytowany przez Money, twierdzi jednak, że trendu nie da się zatrzymać. 

Pracodawcy złapią się za głowę, gdy już zupełnie nikt nie będzie chciał u nich zatrudniać. Polski rząd złapie się za głowę, gdy okaże się, że nie ma komu w kraju pracować. Niestety, ale do tej pory nikt nie stworzył kompleksowej polityki dla pracowników z Ukrainy

- mówi.

Według ekspertów masowy odpływ pracowników zza wschodniej granicy może być powodem kłopotów polskich przedsiębiorców. Z zeszłorocznych badań wynika bowiem, że aż 59 proc. ankietowanych obywateli Ukrainy powiedziało, że podjęłoby pracę w Niemczech jeśli tyko Berlin dokona zmiany polityki migracyjnej

Więcej o: