NIK o 500 plus: Zasada dotycząca samotnych rodziców była niezgodna z Konstytucją

- Uzależnienie prawa do 500 plus od posiadania dokumentu potwierdzającego ustalenie alimentów na rzecz drugiego i kolejnego dziecka było niezgodne z konstytucyjnymi zasadami równości i proporcjonalności - pisze Najwyższa Izba Kontroli w raporcie podsumowującym program 500 plus.
Zobacz wideo

Temat problemów samotnych rodziców, którzy tracili prawo do 500 plus, było szeroko podejmowane przez media. Chodziło o to, że w 2017 r. zmieniono ustawę w ten sposób, że aby mieć prawo do świadczenia, konieczne było przedstawienie sądowego dokumentu potwierdzającego ustalenie alimentów na rzecz dziecka od drugiego rodzica. I to każdego dziecka - nie tylko pierwszego, na które wówczas jeszcze obowiązywało kryterium dochodowe.

Nowelizacja miała na celu przeciwdziałanie sytuacjom, w którym rodzice żyjący w nieformalnym związku otrzymywali 500 plus deklarując, że są samotnymi rodzicami. Problem w tym, że rykoszetem zmiana prawa uderzyła w osoby, które naprawdę samotnie wychowywały dzieci, a dokumentu o zatwierdzeniu alimentów nie posiadają.

Wskutek zmian w przepisach, 500 plus było odbierane nie tylko na pierwsze dziecko, ale i na kolejne. - Działanie, które podejmujemy, jest zgodne z ustawą - tłumaczył w rozmowie z Next.gazeta.pl Stanisław Szwed, wiceszef Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Zdaniem NIK uzależnienie prawa do 500 plus od posiadania tego dokumentu [o zatwierdzonych alimentach - red.], w przypadku drugiego i kolejnego dziecka było, w okresie objętym kontrolą, niezgodne z konstytucyjnymi zasadami równości i proporcjonalności

- czytamy w najnowszym raporcie Najwyższej Izby Kontroli na temat programu Rodzina 500 plus. Od lipca świadczenie przysługuje na każde dziecko bez wyjątku i bez kryteriów dochodowych, więc problem samotnych rodziców również zniknął.

67 mld zł z 500 plus, wsparcie rzeczowe to margines

Jak wynika z raportu NIK, od początku trwania programu 500 plus do końca lutego 2019 r. do rodzin w całej Polsce trafiło 67 mld zł. Najwięcej pieniędzy popłynęło w tym czasie do województwa mazowieckiego - ok. 9,7 mld zł. 

.. źródło: NIK

Izba podaje też, że spośród skontrolowanych 16 jednostek sześć przekazywało świadczenia wychowawcze w formie rzeczowej lub opłacania usług. Jednak stanowiły one zaledwie 0,01 proc. wypłacanych świadczeń.

Najwyższa Izba Kontroli zauważa też, że pomiędzy 2015 a 2017 r. spadła liczba rodzin korzystających z zasiłków celowych. NIK zaznacza, że nie można jednoznacznie powiedzieć, czy stało się tak wskutek wprowadzenia 500 plus, czy także np. wskutek podjęcia zatrudnienia przez rodzica czy wzrostu minimalnego wynagrodzenia.

.. źródło: NIK

Z drugiej strony - to już nasza dygresja - w 2018 r. wzrósł zasięg skrajnego ubóstwa w gospodarstwach domowych z dziećmi, do 6,4 proc. z 4,9 proc. w 2017 r. Jak wynika z danych GUS, jest nawet wyższy niż w 2016 r. (wówczas 5,9 proc.), choć nadal sporo niższy niż w 2015 r. (8,8 proc.). W 2018 r. granicą ubóstwa skrajnego (tzw. minimum egzystencji) była dla rodziny z dwójką dzieci do 14 lat kwota 1606 zł. 

Czytaj więcej: Teraz 500 plus napompuje kieszenie bogatszych. Po co jest ten program? PiS "przestawiło wajchę"

Rodziny z zagranicy czekają miesiącami

Jak wskazuje NIK, problemem była też obsługa wniosków o 500 plus składanych przez osoby przebywające poza granicami Polski w państwach, w którym przyznawane są podobne świadczenia społeczne.

Od początku 2018 r. zajmują się tym wojewodowie, którzy przejęli zadania w tym zakresie od marszałków województw. Tutaj wnioski rozpatrywano z dużym opóźnieniem. Według stanu na koniec 2017 r., wojewodom przekazano do realizacji łącznie 114 258 spraw dotyczących świadczenia wychowawczego, przy czym w 61 proc. spraw marszałkowie nie podjęli żadnych czynności. Wojewodowie podejmowali działania, aby zmniejszyć opóźnienia w rozpatrywaniu wniosków i wydawaniu decyzji, ale nie dość, że załatwiali zaległe sprawy, to wciąż napływały nowe

- pisze NIK dodając, że rozpatrywanie spraw trwało nawet dziewięć miesięcy i dłużej. "Na koniec września 2018 r. w skali kraju pozostało nierozpatrzonych 57 proc. wniosków od Polaków mieszkających za granicą, bądź członków ich rodzin z Polski" - czytamy też w komunikacie Izby.

Opóźnienia wynikały m.in. z konieczności weryfikacji, czy osoba starająca się w Polsce o 500 plus nie pobierają podobnego świadczenia za granicą. W takich sytuacjach 500 plus nie przysługuje, ewentualnie rodzina dostaje tylko "wyrównanie" świadczenia z zagranicy do kwoty polskiego świadczenia.

Prezes NIK odchodzi

Warto przypomnieć, że już za niespełna miesiąc kończy się kadencja szefa Najwyższej Izby Kontroli Krzysztofa Kwiatkowskiego. Wszystko wskazuje na to, że jego następcą zostanie obecny minister finansów Marian Banaś. 

Czytaj więcej: To będzie jedna z krótszych karier ministra finansów. "Pancerny Marian" wkrótce odejdzie

Zobacz wideo