Rząd prognozuje spory wzrost przeciętnej pensji. Przedsiębiorcy słono za to zapłacą ZUS-owi

Przyszłoroczna ustawa budżetowa prognozuje spory wzrost przeciętnego wynagrodzenia. To zła wiadomość dla przedsiębiorców, którzy składki ZUS odprowadzają w oparciu właśnie o ten wskaźnik. Co miesiąc będą płacić tak dużo jak jeszcze nigdy.

Budżet na rok 2020 zakłada, że przewidywane przeciętne wynagrodzenie znacząco podskoczy. Zgodnie z wcześniejszymi szacunkami, o których pisaliśmy, ma ono wynieść 5227 zł, a nie 4765, jak obecnie.

Niestety nie jest to dobra wiadomość dla przedsiębiorców, bo właśnie ten wskaźnik jest podstawą obliczania składek, które odprowadzają na ZUS. Comiesięczna danina, stanowiąca 60 proc. przewidywanego wynagrodzenia, wyniesie 1069 zł. To o blisko 95 zł więcej niż obecnie.

Przedsiębiorca będzie musiał odprowadzić też składki na NFZ. Ich dokładnej wysokości jeszcze nie znamy, bo obliczane są na podstawie parametru, który jeszcze nie został opublikowany. Jak jednak szacuje "Rzeczpospolita" składki do NFZ wzrosną z 342,32 zł do 365,60 zł miesięcznie. 

Składki na ZUS o 10 proc. w górę

Przedsiębiorcy, których jest w Polsce 1,5 mln, będą więc płacić o ok. 10 proc. więcej niż obecnie. W sumie daje to o 120 zł miesięcznie. 

Czytaj też: ZUS. Emeryci i renciści będą mogli więcej dorobić. Od września zmniejszą się limity

Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, zwraca uwagę na fakt, że podstawą wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne dla przedsiębiorcy jest relacja prognozowanej, a nie faktycznie obserwowanej wielkości przeciętnego wynagrodzenia. To, że prowadzący firmy zapłacą więcej nie daje więc pewności, że i pracownikom wzrosną pensje. 

>>> Aleksander Kwaśniewski o polskim systemie emerytalnym, "któremu nikt nie ufa". 

Zobacz wideo