Jarosław Kaczyński twierdzi, że PiS dba o przedsiębiorców. Dwa lata temu radził im "zająć się czymś innym"

Propozycja liczenia składek ZUS od dochodu została przedstawiona podczas konwencji PiS w Lublinie. Odbiła się szerokim echem wśród polskich przedsiębiorców i ekspertów. Jest to sytuacja niepokojąca tym bardziej, że wydaje się wpisywać w ogólne zapatrywania Jarosława Kaczyńskiego na los przedsiębiorców, które zdradził dwa lata temu.

W 2020 r. składki przedsiębiorców na ZUS mają wynieść blisko 1500 zł. Budzi to obawy przedsiębiorców, którzy znów rozważają przeniesienie działalności za granicę. Podwyżka ZUS przeraża w szczególności mikrofirmy i samozatrudnionych, dla których comiesięczna danina jest dużym obciążeniem.

Zapowiedziana 7 września na konwencji PiS w Lublinie propozycja liczenia składek ZUS od dochodów dodatkowo zaalarmowała przedsiębiorców i ekspertów gospodarczych. W rozmowie z Next.Gazeta.pl Marek Kolibski, specjalista prawa podatkowego z kancelarii KNDP zwrócił uwagę na przedsiębiorców rozliczających się na zasadach podatku liniowego, dla których składki ZUS liczone od dochodów będą oznaczać gigantyczne podwyżki składek.

W tym tygodniu rządowa narracja zaczęła się zmieniać, a minister przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz stwierdziła, że mówiąc o liczeniu składek ZUS od dochodów, premier Morawiecki miał na myśli jedynie firmy, które rozpoczynają działalność gospodarczą, a nie wszystkie.

Jakie będą więc realne zmiany w składkach ZUS dla firm? Tego nie wiemy. Rząd nie przedstawił w tej sprawie żadnego klarownego pomysłu, a wśród przedsiębiorców wrze.

>>> Piątka Kaczyńskiego to wyższe podatki? Warski: "Wzrośnie opresyjność finansowa państwa wobec przedsiębiorców"

Zobacz wideo

Polska dobrobytu także dla przedsiębiorców

Jarosław Kaczyński podczas rozmowy w Polskim Radio 11 września przekonywał, że rząd PiS buduje dziś Polskę dobrobytu, co dotyczy także przedsiębiorców. Zdaniem prezesa Prawa i Sprawiedliwości firmy nie powinny obawiać się zmian, o ile odnajdą się w nowych realiach.

To, co robimy, jest w interesie milionów pracowników, jest w interesie przedsiębiorców, wszystkich dobrych przedsiębiorców i takich, którzy patrzą w przyszłość, i w interesie polskiej gospodarki

- powiedział na antenie Polskiego Radia Jarosław Kaczyński. I dodał:

Stawką, jaką przyjęliśmy, sposobem na uzupełnienie pracy w Polsce - i to chcę bardzo mocno podkreślić - jest powrót Polaków z emigracji. Uważamy, że polityka polskiego modelu państwa dobrobytu doprowadzi do tego, że znacząca część tych, którzy emigrowali, wróci do Polski

W podobnym tonie o planowanych zmianach wyraził się członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Eryk Łon. Jasno określił, że wyrównujące się płace spowodują, że Polacy poczują się jak jedna wielka rodzina, a przywiązanie do kraju będzie większe.

ZUS za wysoki? Po prostu się nie nadajesz

Trudno powiedzieć, co ostatecznie zdecyduje rząd, i co tak naprawdę miał na myśli Jarosław Kaczyński, mówiąc o "wszystkich dobrych przedsiębiorcach", którzy mieliby skorzystać na zmianach, o ile dostosują się do nowych realiów "polskiego modelu państwa dobrobytu". Jeśli przypomnimy wypowiedź prezesa Kaczyńskiego sprzed raptem dwóch lat, zaniepokojenie wśród przedsiębiorców raczej nie zmaleje.

 

W lutym 2017 r. Kaczyński podczas wystąpienia w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu wyraził opinię, że "jeśli ktoś nie jest w stanie prowadzić działalności gospodarczej w takich warunkach [w państwie polskim - przyp. red.], to znaczy, że się do niej po prostu nie nadaje". Prezes PiS dodał::

Jeżeli ktoś we współczesnej Polsce nie jest w stanie działać efektywnie, to po prostu powinien zająć się czymś innym
Więcej o: