"Ograniczenie zatrudnienia", "owce się strzyże, a nie goli". Firmy po zapowiedziach ws. płacy minimalnej

Firmy boją się politycznych deklaracji dotyczących mocnego podnoszenia płacy minimalnej w Polsce. Tak przynajmniej wynika z ankiety przeprowadzonej przez Pracodawców RP. Znaczna większość badanych uważa, że wzrost minimalnego wynagrodzenia pogorszy ich perspektywy. Niektóre zapowiedzi reakcji przedsiębiorców także nie wyglądają zbyt dobrze.
Zobacz wideo

Organizacja Pracodawcy RP w połowie września zapytała zrzeszone w niej firmy o to, jak oceniają zapowiedzi skokowego wzrostu minimalnego wynagrodzenia.

Ponad 80 proc. firm obawia się wzrostu płacy minimalnej

W anonimowej ankiecie przedsiębiorcom zadano dwa pytania. Na pierwsze: "Czy polska gospodarka jest gotowa na wzrost płacy minimalnej do 3 tys. złotych?" przecząco opowiedziało 83,1 proc. badanych. 10,5 proc. uważa, że nasza gospodarka jest na ten wzrost gotowa, a 6,4 proc. odpowiedziało "nie wiem".

Drugie pytanie brzmiało: "Jak oceniacie perspektywy Waszej firmy w roku 2020 w związku z zapowiedziami podniesienia płacy minimalnej?". Negatywnie te perspektywy oceniło 82 proc. respondentów, 15 proc. uważa, że podwyżki minimalnego wynagrodzenia nie będą mieć wpływu na ich firmy, a 2,3 proc. uznało, że perspektywy będą lepsze.

Zwolnienia, przeniesienie produkcji - niepokojące zapowiedzi przedsiębiorców

Pracodawcy RP zapytali też, jak polityczne zapowiedzi dotyczące podnoszenia płacy minimalnej mogą wpłynąć na plany przedsiębiorców. Niektóre z odpowiedzi, ujawnionych przez zrzeszenie, brzmią niepokojąco:

"Wymusi zmniejszenie zatrudnienia, ograniczy niskomarżowe usługi. Należy spodziewać się pogorszenia wyników firmy - wzrost kosztów i utrata zamówień eksportowych z powodu konieczności podniesienia cen usług co poważnie zmniejszy możliwości rozwoju, a być może zagrozi istnieniu firmy. A nade wszystko pamiętać trzeba góralskie porzekadło: owce się strzyże, a nie goli!"

"Z pewnością wpłyną na ograniczenie zatrudnienia i zwiększenie obciążenia pracą dla pracowników. Większa płaca - większe wymagania."

"Wyniesienie produkcji poza Polskę."

"Zmiana profilu działalności, aby ograniczyć zatrudnienie."

- to niektóre z komentarzy. Jeden z ankietowanych napisał ostro: "Zlikwiduję firmę i będę po 25 latach szukał etatu".

>>>Czytaj też: Przez nagłą podwyżkę płacy minimalnej mogą ucierpieć przetargi na roboty drogowe

PiS przed wyborami obiecuje podwyżkę płacy minimalnej

Prawo i Sprawiedliwość podczas konwencji 7 września ustami Jarosława Kaczyńskiego obiecało m.in. podniesienie płacy minimalnej. - Na koniec 2020, czyli za kilkanaście miesięcy minimalna pensja będzie wynosiła 3 tys. zł - obiecał prezes. To by znaczyło, że będzie ona funkcjonować od stycznia 2021 roku. Z kolei dwa lata później ma być to już 4 tys. zł brutto. Obecnie pensja minimalna wynosi 2250 zł brutto. Niedawno rząd przyjął rozporządzenie zgodnie z którym w przyszłym roku wzrośnie ona o 15,6 proc., do 2600 zł.