Adam Glapiński "nie przewiduje negatywnego scenariusza" dla wyroku TSUE ws. kredytów frankowych

Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła w środę stopy procentowe bez zmian. Na konferencji po posiedzeniu RPP, prezes Narodowego Banku Polskiego mówił m.in., że bank centralny "nie przewiduje negatywnego scenariusza" w kontekście czwartkowego wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) ws. kredytu frankowego.
Nie przewidujemy negatywnego scenariusza. […] Od dawna wiadomo, że ten wyrok będzie i nic w tym szczególnego nie widzę

- powiedział Glapiński podczas konferencji prasowej po posiedzeniu RPP.

Podkreślił, że wyrok TSUE będzie dotyczył tylko części kredytów walutowych, nie wszystkich banków. Ostatecznie decydować będą sądy, a efekty rozłożą się na dłuższy okres czasu.

Analitycy wskazują, że złotemu, podobnie jak warszawskiej giełdzie, w ostatnim czasie ciąży oczekiwanie na wyrok TSUE ws. kredytów frankowych. Zostanie on ogłoszony w czwartek rano. Według wyliczeń Związku Banków Polskich (ZBP), może on kosztować sektor nawet 60 mld zł.

Czytaj też: Wyrok TSUE ws. frankowiczów już w czwartek. O co tu konkretnie chodzi? Tłumaczymy

Stopy bez zmian jeszcze długo?

Glapiński podczas środowej konferencji podtrzymał także opinię, według której jest bardzo prawdopodobne, iż do końca kadencji Rady stopy procentowe pozostaną bez zmian.

Dzisiaj mogę podtrzymać, […] że jest bardzo prawdopodobne, że do końca mojej kadencji i kolegów z Rady utrzymamy ten sam poziom stóp procentowych, bo […] wszystkie analizy wskazują, że to jest najlepsza polityka

- powiedział prezes NBP.

Jeśli nastąpi jeszcze lekkie dalsze spowolnienie, to też nie będzie powód, żeby podejmować jakieś działania

- dodał.

W ostatnich miesiącach Glapiński wielokrotnie mówił, że możliwy jest scenariusz, w którym obecna RPP nie będzie musiała zmieniać poziomu stóp do końca swojej kadencji (tj. przynajmniej do początku 2022 r.).

Glapiński: wzrost PKB 4,3 proc.

Prezes NBP uważa, że wzrost gospodarczy w tym roku wyniesie 4,3 proc., czyli będzie niższy niż wcześniej oczekiwano. Według Glapińskiego, inflacja w tym roku wyniesie 2,3 proc.

Szef banku centralnego wskazał, że sytuacja na świecie i u naszych najbliższych sąsiadów wskazuje na osłabienie koniunktury. Natomiast polska gospodarka reaguje na to słabiej, niż to było w poprzednich okresach.

Na początku przyszłego roku spodziewamy się dalszego lekkiego spowolnienia PKB i lekkiego przyspieszenia inflacji, a w połowie roku powrotu z powrotem w kierunku celu inflacyjnego

- mówił prezes NBP.

Budżet bez deficytu realny

Glapiński uważa także, że plan rządu, aby w 2020 r. w budżecie Polski nie było deficytu, jest możliwy do zrealizowania.

Zrównoważenie budżetu jest jak najbardziej realne, zważywszy zwłaszcza przekształcenie OFE, zważywszy likwidację 30-krotności - nie budzi wątpliwości

- powiedział Glapiński podczas konferencji prasowej po posiedzeniu RPP.

Pod koniec września Rada Ministrów przyjęła ostateczną wersję projektu ustawy budżetowej na 2020 r., zakładającą m.in. brak deficytu budżetowego i wzrost PKB w wysokości 3,7 proc. W projekcie zaplanowano dochody i wydatki na poziomie po 429,5 mld zł.

Więcej o:
Komentarze (38)
Adam Glapiński 'nie przewiduje negatywnego scenariusza' dla wyroku TSUE ws. kredytów frankowych
Zaloguj się
  • krynolinka

    Oceniono 17 razy 9

    Podniesie pobory blond laskom. Nie mogą być przecież stratne.

  • zgred151

    Oceniono 13 razy 5

    On jeszcze moze ? chyba tylko jesc.

  • zdradliwe_pisozyty

    Oceniono 4 razy 4

    Glapcio tak twierdzi zaraz po lodzie gdy endorfina jescze nie opadła.
    - ciekawe co na ten temat myślą Pixi i Dixi ...

  • piesnakoty

    Oceniono 14 razy 4

    Przecież bankom się nic nie stanie. Tak czy inaczej odzyskają kapitał pożyczony kredytobiorcom, tyle tylko, że po usunięciu z umów zapisów niezgodnych z prawem banki zarobią mniej na oprocentowaniu tych kredytów niż pierwotnie zamierzały. Strat żadnych nie będą miały. Ot i cała historia.

  • cleryka

    Oceniono 7 razy 3

    Cyt. Glapę. "lekkiego spowolnienia i lekkiego przyspieszenia inflacji"..To mówi Prezes NBP ,obudżcie się Polacy,bo to nie jest obawa,a FAKT,,że tak się stanie.

  • piesnakoty

    Oceniono 11 razy 3

    W jaki sposób przymuszenie banków do stosowania prawa w umowach kredytowych miałoby skutkować negatywnym scenariuszem?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX