Sejm nocą przyjął ustawę o podatku akcyzowym i skierował ją do dalszych prac w Parlamencie. Na podniesienie daniny o 10 proc. zgodziło się 245 posłów - rząd zyskał więc w tej kwestii poparcie części opozycji. 197 parlamentarzystów było podwyżce przeciwnych.
Zaskoczenie budzić może fakt, że rząd planuje przyspieszyć w kwestii objęcia akcyzą płynu do e-papierosów. Początkowo zakładano, że ta regulacja wejdzie w życie dopiero w lipcu 2020 roku. "Rzeczpospolita" dowiedziała się jednak, że akcyza ma wejść w życie już od stycznia.
Jak to możliwe, skoro w projekcie ustawy nie ma o tym ani słowa? Odpowiednia zmiana ma zostać zgłoszona w ramach poprawki poselskiej.
Dzięki zmianom w ustawie, przyszłoroczny budżet ma zyskać około 1,7 mld zł. Wiceminister finansów Leszek Skiba wyjaśnił, że nie tylko o pieniądze chodzi. Zmiana w przepisach ma doprowadzić również do ograniczenia negatywnych skutków spożycia alkoholu i wyrobów tytoniowych.
"Proponowana indeksacja akcyzy z całą pewnością wpłynie na politykę prozdrowotną oraz ograniczy negatywne skutki spożywania napojów alkoholowych i palenia wyrobów tytoniowych. Za polityką prozdrowotną przemawia fakt, że w ciągu roku z powodu chorób od tytoniowych umiera co najmniej 70 tysięcy Polaków, natomiast alkohol powoduje 12 tysięcy zgonów rocznie"
- powiedział Leszek Skiba.
Przedstawiciele rządu nie wyjaśnili jednak, czy zwiększenie akcyzy przełoży się na większe środki przeznaczone na profilaktykę związaną z uzależnieniami.
Tymczasem zmiany w sposobie finansowania walki z alkoholizmem i nikotynizmem postulował w rozmowie z Next Gazeta.pl Jan Bondar, rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Twierdził on, że warto się także zastanowić, czy pieniądze uzyskiwane z akcyzy nie powinny być w wyższym stopniu przekazywane na profilaktykę i przeciwdziałanie uzależnieniom, i czy generalnie nie mogłyby być lepiej wydatkowane.
O odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu wnioskowali posłowie opozycji. Jak mówił Jarosław Rzepa, poseł Koalicji Polskiej PSL-Kukiz'15, podwyżka akcyzy może doprowadzić do wzrostu szarej strefy.
Czytaj też: Rząd nagle zmienia wysokość akcyzy na używki. Miało być 3 proc., będzie 10. "To się odbije na cenach"
Myślicie Państwo, że osoby które spożywają najwięcej alkoholu, często nie najlepszej jakości, pójdą do sklepów i zostawią tam większe pieniądze? Nie. Oni będą szukać tego alkoholu gdzie indziej. Większych wpływów do budżetu nie będzie
- mówił poseł Jarosław Rzepa.
Akcyza na papierosy i alkohol miała - wedle pierwotnych sygnałów płynących z rządu - o 3 proc. Ostatecznie jednak podwyżka osiągnęła aż 10 proc.
Według przewidywań projektodawców ustawy ceny poszczególnych używek wzrosną w następujący sposób: