Autosan spóźnił się 20 minut z ofertą na przetarg warty 30 mln zł. Po dwóch latach śledztwo umorzono

Po dwuletnim postępowaniu prokuratura postanowiła umorzyć śledztwo w sprawie Autosanu - podaje RMF FM. Spółka chciała udowodnić dyrektorowi, który spóźnił się 20 minut ze złożeniem oferty w przetargu na produkcję autokarów dla wojska, że naraził firmę na szkodę dużych rozmiarów.
Zobacz wideo

Jak podaje radio na stronie rmf24.pl, prokuratura umorzyła śledztwo, ponieważ śledczy nie dopatrzyli się znamion przestępstwa. 

Autosan spóźnił się 20 minut. "Strat nie da się oszacować"

Przez dwa lata prokuratorzy, śledczy i biegli próbowali udowodnić, że Autosan poniósł szkodę przez opóźnienie pracownika firmy. Na błędy w zasadności zawiadomienia już wcześniej uwagę zwracali jednak prawnicy. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, zarzut dotyczący wyrządzenia szkody jest możliwy do postawienia tylko wtedy, kiedy znana jest jej wysokość. Ta z kolei nie mogła być wyliczona, ponieważ Autosan nie wziął udziału w przetargu, nie wygrał postępowania, nie zrealizował zamówienia oraz na nim nie zarobił.

Dyrektor spółki Autosan, która wchodzi w skład państwowej Polskiej Grupy Zbrojeniowej, w sierpniu 2017 roku spóźnił się 20 minut ze złożeniem oferty firmy w przetargu. Zamówienie dla armii warte było prawie 30 milionów złotych. W przetargu wystartowała tylko jedna, niemiecka spółka MAN.