Komisja Europejska grozi pozwem do TSUE ws. przekopu Mierzei Wiślanej

Komisja Europejska może złożyć do TSUE pozew w związku ze specustawą o budowie przekopu Mierzei Wiślanej - donosi rmf24.pl. Specustawa ma ograniczać możliwość zaskarżenia do sądu projektu inwestycyjnego.

Jak wynika z oświadczenia otrzymanego z Komisji Europejskiej przez RMF FM, specustawa dotycząca przekopu Mierzei Wiślanej nie daje polskim sądom możliwości sprawdzenia, czy projekt inwestycyjny jest zgodny z prawem. Tymczasem unijna dyrektywa środowiskowa czy ratyfikowana przez Polskę konwencja z Aarhus dają obywatelom prawo m.in. do udziału w podejmowaniu decyzji i dostępu do sądownictwa w ochronie środowiska. 

Bruksela od dawna prosi o wstrzymanie przekopu Mierzei Wiślanej 

Komisja Europejska już od ponad roku akcentuje wątpliwości środowiskowe dotyczące przekopu Mierzei Wiślanej. Uważa m.in., że mogą być potrzebne dodatkowe środki przeciwdziałające ewentualnemu negatywnemu wpływowi inwestycji na środowisko naturalne. KE oczekiwała, że Polska nie rozpocznie prac przy przekopie Mierzei Wiślanej do momentu rozwiania wszelkich wątpliwości. Mimo to prace przy inwestycji ruszyły.

Jak wynika z oświadczenia źródeł RMF FM w Komisji Europejskiej, wobec niepowodzenia dialogu z rządem "Komisja rozważy kilka opcji skutecznego rozwiązania tej sytuacji". Według RMF FM przygotowywany jest pozew do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. 

>>> Dlaczego przekopujemy Mierzeję Wiślaną?

Zobacz wideo

Nie tylko z tą specustawą jest problem?

Gdyby TSUE stanęło po stronie Komisji Europejskiej, nie oznaczałoby to końca inwestycji. Polskie władze byłyby jednak zmuszone do poprawy prawa tak, aby nie blokowały dostępu do sądów w sprawach dotyczących ochrony środowiska. 

Tymczasem, jak komentuje rozmówca RMF FM, "w Polsce jest co najmniej kilkanaście specustaw, które są wyłączone z dostępu do sądów, bo nie ma możliwości zaskarżania decyzji wydawanych na ich podstawie". W ten sposób przyspiesza się cały proces inwestycyjny. Powstaje jednak pytanie, czy zgodnie z prawem.

Pierwszy etap za prawie miliard złotych

W październiku 2019 r. podpisana została umowa z wykonawcą przekopu Mierzei Wiślanej. Koszt pierwszego etapu inwestycji to ok. 992 mln zł. Na tyle opiewała najkorzystniejsza oferta w przetargu, złożona przez polsko-belgijskie konsorcjum NDI i Besix. Według pierwotnych założeń rządu, pierwszy etap prac miał kosztować 718 mln zł, a więc ponad ćwierć miliarda złotych mniej.

Budowa kanału żeglugowego łączącego Zatokę Gdańską z Zalewem Wiślanym ma zakończyć się w 2022 r. Kanał łączący Zalew Wiślany z Morzem Bałtyckim otwiera szlak transportowy do portu w Elblągu oraz umożliwia żeglugę z pominięciem kontrolowanej przez Rosję Cieśniny Piławskiej.

Kanał ma mieć długość 1,3 km długości, 5 metrów głębokości. Dzięki niemu do portu w Elblągu będą mogły przybić jednostki o zanurzeniu do czterech metrów, o maksymalnej długości stu metrów.

- Z punktu widzenia ekonomicznego ta inwestycja nie ma żadnego sensu, zwróci się za 500 lat - mówił w rozmowie z next.gazeta.pl prof. Włodzimierz Rydzkowski z Katedry Polityki Transportowej Uniwersytetu Gdańskiego.