ArcelorMittal Poland zakłada, że ponowne uruchomienie wielkiego pieca i stalowni w Krakowie będzie miało miejsce już w połowie marca, choć ostateczna data będzie zależna od tego, ile czasu będą wymagać przygotowania, aby piec na nowo zapłonął.
Decyzja o ponownym uruchomieniu instalacji wynika z konieczności dostarczenia slabów (półproduktów) do huty ArcelorMittal w Gandawie w Belgii, gdzie rozpocznie się remont wielkiego pieca, a także z konieczności uzupełnienia strat produkcyjnych w zakładach ArcelorMittal Europe
- przekazał w oficjalnym oświadczeniu Marc De Pauw, dyrektor generalny ArcelorMittal Poland.
Decyzję koncernu pochwaliła minister Emilewicz. "Cieszy decyzja ArcelorMittal Poland o ponownym uruchomieniu wielkiego pieca w Krakowie. Nasz rząd aktywnie działał w tej sprawie, a premier Morawiecki rozmawiał z właścicielem koncernu, w tym ostatnio w Davos. Doceniam też działania koncernu ws. rewitalizacji terenów Nowej Huty" - skomentowała minister rozwoju.
Na początku grudnia 2019 r. zakończył się 10-dniowy proces zatrzymania i gaszenia wielkiego pieca w krakowskiej hucie. Już wtedy koncern ArcelorMittal Poland zapewniał, że sytuacja ma charakter tymczasowy, choć od początku przeciwne tej decyzji były tamtejsze związki zawodowe. Obawy działaczy wiązały się z tym, że w stalowni miała pozostać połowa z 3,5 tys. pracowników zatrudnianych w Nowej Hucie. Część z kolei miała pójść na tzw. "postojowe".
Część pracowników Nowej Huty miała pozostać na miejscu, by zająć się pracami utrzymaniowymi, inni mieli trafić do zakładu w Dąbrowie Górniczej na tych samych lub podobnych warunkach. Tzw. postojowe miało dotyczyć kilkudziesięcioma pracowników. Koncern podkreślał, że piec będzie przywrócony do pracy wtedy, gdy będzie to ekonomicznie opłacalne.