Szwecja. Miasto musi zostać przeniesione o kilka kilometrów. Zrobi miejsce dla kopalni

Szwecja musi przenieść górnicze miasto Kiruna, ze względu na ekspansję kopalni rudy. Inwestycja jest w trakcie, a jej zakończenie przewidziano na 2035 rok. Łączny koszt "przeprowadzki" miasta wyniesie 30 mld koron (ok. 12 mld zł).

W Szwecji ponad 100 lat temu powstało górnicza miejscowość Kiruna. Od tego czasu jedna z największych na świecie kopalni rudy żelaza oraz miasto żyją w nierozerwalnej symbiozie, pisze "Rzeczpospolita". To gmina wydaje pozwolenie na przekształcenie terenów w przemysłowe, ale Kiruna także potrzebuje inwestycji państwowej spółki. By utrzymać ten sojusz, zdecydowano się na nietypowy krok.

Szwecja. Miasto Kiruna zostanie przeniesione o kilka kilometrów

Kopalnia cały czas się rozwija, co powoduje obniżanie się powierzchni gruntu i zagrożenie dla mieszkańców. W związku z tym, już w 2004 roku podjęto decyzję o przeniesieniu miasta kilka kilometrów dalej. Inwestycja jest poważna, ponieważ nie jest zwykłem przesiedleniem ludzi - swoim zasięgiem ma objąć całą infrastrukturę Kiruny. Domy, lokale usługowe, budynki rządowe, zabytki. Wszystko to zostało lub zostanie przesunięte o 3-4 kilometry od obecnej lokalizacji. Część zabytków przenoszona jest w całości, inne są wyburzane, by zostać odbudowanymi cegła po cegle w nowej lokalizacji. To aż 42 budynki, większość kosztów relokacji poniesie kopalnia. Gmina z kolei zapłaci m.in. za szpital czy remizę strażacką.

Przenosiny już się rozpoczęły, dotąd swoją lokalizację zmieniło siedem kwartałów. To jednak dopiero początek prac, ponieważ ukończenie inwestycji przewidziano na 2035 rok. Już teraz jednak wydano na ten cel niemal połowę przewidzianej kwoty. Relokacja ma kosztować 30 mld koron szwedzkich (13 mld zł), z czego zainwestowano już 13 mld koron (5,3 mld złotych). Przeniesienie jednego zabytku to ok. 10 mln koron (4 mln zł).

Podczas gdy w Szwecji sprawa relokacji jest od dawna zaplanowana i przemyślani, Polacy muszą mierzyć się z nieprzemyślanymi inwestycjami. Mieszkańcy miasta Imielin boją się zapaść pod ziemię, ze względu na plany rozbudowy kopalni.