Unia nie odbierze Polsce pieniędzy za naruszanie praworządności? "Traktaty tego nie przewidują"

Powiązanie unijnego budżetu z praworządnością, zapowiadane przez Komisję Europejską w 2018 roku, może się ostatecznie nie udać lub wejść w życie w innej niż pierwotnie zakładano formie. Czy to oznacza, że Polsce "upiecze się" w kwestii praworządności?

W listopadzie 2018 roku Komisja Europejska wszczęła wobec Polski procedurę ws. naruszenia praworządności. Jednym z bezpośrednich powodów decyzji była ustawa o Sądzie Najwyższym przeforsowana przez PiS - ta, która nakazała sędziom po osiągnięciu 65 roku życia występowanie do prezydenta o zgodę na dalsze orzekanie.

W tym samym roku Komisja Europejska rozpoczęła też prace nad przepisami, które umożliwiałyby powiązanie budżetu dla danego państwa z praworządnością. Mówiąc w skrócie - kraje, które zasad nie przestrzegają musiałyby liczyć się z cięciami w dotacjach.

>>> Jak wysoka kara z TSUE grozi Polsce? Prof. Nowak-Far: nie stać nas na to

Zobacz wideo

Nie będzie wiązania budżetu z praworządnością? Przynajmniej nie w bezpośredni sposób

Najnowsze zmiany w prawie - m.in. tzw. ustawa kagańcowa - utwierdziły część unijnych urzędników w przekonaniu o konieczności wprowadzenia sankcji. KE kwestią dyscyplinowania sędziów ma zająć się w ciągu najbliższych dni. Ostatecznie jednak rozwiązanie "pieniądze za praworządność" może nie wejść w życie. A przynajmniej nie w formie, którą pierwotnie zakładano.

Charles Michel, obecny przewodniczący Rady Europejskiej, jak donosi "Rzeczpospolita", ma bowiem kłopot z przekonaniem krajów UE do sposobu głosowania nad przepisami, które byłyby podstawą do objęcia sankcjami m.in. Polski. Nie ma pewności, czy regulacje poparłaby kwalifikowana większość państw członkowskich.

Pojawił się też pomysł przyjęcia przepisów tzw. odwróconą większością - jeśli większość państw regulacji by nie odrzuciła, te weszłyby w życie. Kraje "starej unii" takie rozwiązanie popierają, ale inne boją się, że to może w przyszłości podważyć ich kompetencje do podejmowania decyzji.

Unia Europejska nie chce naginać prawa, ale Polskę wciąż może ukarać TSUE

Komisja Europejska dysponuje też opiniami prawnymi, które wskazują, że nie wolno aktem prawnym niższego rzędu, czyli rozporządzeniem, zmieniać zapisów aktów wyższego rzędu, w tym wypadku traktatów. A te finansowego karania za łamanie praworządności nie przewidują.

Czytaj też: Co grozi Polsce za łamanie praworządności? "Mechanizm przenoszenia pieniędzy do rezerwy"

Czy to oznacza, że Polsce "upiecze się" kwestia praworządności? Nie. Swoje zdanie może wyrazić też - na wniosek Komisje Europejskiej - unijny Trybunał Sprawiedliwości. Może on np. nakazać zawieszenie przepisów dotyczących Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Za niewykonanie orzeczeń TSUE grozi natomiast finansowa kara, w skrajnym przypadku może sięgać milionów euro dziennie.

Więcej o:
Komentarze (226)
Unia nie odbierze Polsce pieniędzy za naruszanie praworządności? "Traktaty tego nie przewidują"
Zaloguj się
  • rg142

    Oceniono 50 razy 28

    Panie Redaktorze!!!!!!
    "Polsce się upiecze?"
    Nie Polsce, tylko pisowskiemu nie-rządowi!!!!

  • freud1

    Oceniono 44 razy 24

    Zalozyciele Unii nie wpadli na to, ze panstwo i spoleczenstwo, ktory swiadomie i dobrowolnie przystapilo do Unii, moze kilkanascie lat po fakcie stac sie przyczólkiem narodowego socjalizmu w Europie.
    Zalozyciele nie wpadli na to, ze Polska moze byc w Unii. I ze Polak potrafi!

    Chalwa naczelnikowi! Zwyciezymy!!!

  • kazek100

    Oceniono 19 razy 13

    Czyli sytuacja klasyczna. Ludzie przyzwoici przejmują się prawem, bandyci wykorzystują to, że prawem się nie przejmują, dzięki czemu na jakiś czas wydają się skuteczniejsi. jak PiS.

  • hiperon59b

    Oceniono 14 razy 8

    Polacy muszą sami poradzić sobie z praworządnością przez odsunięcie Prezesa i pisiej zgrai od władzy. Stanie się to dopiero wtedy jak pisiej zgrai zabraknie naszych, podatników pieniędzy na rozdawnictwo. Jeśli natura nas nie uwolni od Prezesa to efekt braku kasy zacznie się za jakieś 2 lata. Przypomnę po 7-miu latach tłustych przyjdzie siedem lat chudych. Koronawirus zapoczątkuje te lata chude.

  • wierny_nie_poddany

    Oceniono 20 razy 8

    Oczywiście, że nikt nam kasy nie odbierze.
    On nam jej po prostu nie da.
    Zwróćcie uwagę na rodzący się BOJKOT POLSKICH TOWARÓW za granicą.
    Ludzie nie lubią rządzących trucicieli, bandytów i nazistów.

  • baby1

    Oceniono 14 razy 8

    Jak ktoś liczył na to, że UE odbierze nam demonstracyjnie pieniądze, to znaczy, że nie ma pojęcia o Europie Zachodniej i o zasadach tam panujących. Za to Unia nam da znacznie mniej niż powinna i będzie to większa strata niż jakaś głupkowata kara, którą trzeba uchwalać, kłócąc się Brukseli.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX